Maciej Kwiatkowski (e-basket.pl), Piotr Makulec (probasket.pl), Sebastian Hetman (Bunio) oraz Rafał Juć (Collegehoops.pl) to czterej koledzy po fachu lub ot tak po prostu, donoszący i piszący o sprawach aktualnych, ważnych i mniej ważnych, związanych z amerykańską profesjonalną i akademicką koszykówką.

Blog > Komentarze do wpisu
CZŁOWIEK Z MISJĄ

To był chyba początek 1992 roku, gdy na jednej z uczelni w Lublinie studenci zaczęli wydawać czarno-biały zin NBA Basketball. Nie dam sobie ręki uciąć, że było to w Lublinie i że tak się to nazywało, bo było to 16 lat temu, a do dziś nie uchował mi się żaden egzemplarz. Miałem wtedy 10 lat i grałem w siatkówkę, a mój trener, który był też wuefistą na słupskiej Wyższej Szkole Pedagogicznej, prenumerował wtedy tą ośmio- czy szesnasto- stronnicową gazetkę, która wychodziła bodajże raz na 2 tygodnie. Zamawiał dwa egzemplarze, jeden rzecz jasna dla mnie. To były same początki periodyków o NBA w Polsce. Teraz już takich nie znajdziesz, a jeszcze w drugiej połowie lat 90-tych nie starczało mi kieszonkowych, by kupować wszystko co wtedy wychodziło. To były piękne czasy, gdy w kioskach można było też kupować karty UpperDecka.

Czemu to wspominam? Wtedy w trakcie sezonu 91/92, ów zin napisał o młodej gwieździe LSU, Shaquille'u O'Nealu, i po jednym krótkim artykule, opatrzonym w zdjęcie, wiedziałem już, że to będzie ten gracz. Następny po Magicu, kolejny mój wielki bohater, ulubieniec. I tak się stało. I nie pamiętam czy było to zanim pierwszy raz zobaczyłem jak gra, czy też było to po pierwszym meczu. Z pewnością siła sugestii tego artykułu, a może to gabaryty Shaqa, sprawiły, że z miejsca stałem się jego fanem.

Kilka lat później do NBA pukał inny gracz. To było po mojej wielkiej fascynacji trzecim z kolei superbohaterem, Penny'm Hardaway'em. Więc gdy przeczytałem artykuł o niejakim nastoletnim Tracy'm McGrady'm, wzięło mnie tak jak było to z Shaqiem. Mam jeszcze abstrakcyjną teorię dotyczącą atrakcyjności dźwięcznie brzmiących imion i nazwisk: Shaquille O'Neal, Anfernee, Tracy McGrady, LeBron James, Rajon Rondo, DeMar Rozan czeka w kolejce. To chyba takie moje małe zboczenie, ale...

Przeczytałem wtedy, że niejaki McGrady wzoruje swoją grę na stylu Anfernee Hardaway'a, a ten jak wiadomo był w rzeczy samej prototypem nowoczesnego obrońcy, slashera. Dopiero potem przyszedł Kobe, Vince czy McGrady właśnie. Pierwszy sezon, dwa sezony, byłem z miejsca fanem McGrady'ego. Potem zaczęło się coś psuć. Choć zostawał królem strzelców, to jednak przestawał być moim ulubieńcem. Staczał się na równi pochyłej. I aktualnie znalazł się w samym dołku. 

Tracy McGrady jest zawodnikiem, w którego oficjalnie wątpię, ale na którego bardzo liczę. Chciałbym się bardzo, bardzo zdziwić, gdy kiedyś późnym majem Tracy McGrady wprowadzi swój zespół do Finału NBA. Jednak póki co czegoś mu brakuje i w grze i w psychice.

Jak myślicie czego brak McGrady'emu? Czy aby na pewno tylko zdrowia, dobrego zespołu czy Rona Artesta? Co sprawia, że Tracy McGrady nadal nie jest pewniakiem w dziesiątce najlepszych koszykarzy NBA? 

Tak na przypomnienie tego jak grał w Orlando, 62 punkty w meczu przeciwko Waszyngtonowi:

 

                                                                                                           Maciej Kwiatkowski
piątek, 29 sierpnia 2008, mac.kwiatkowski

Polecane wpisy

  • BILLUPS ZGARNĄŁ TROFEUM JOE'GO DUMARSA

    Chauncey Billups z Denver Nuggets wygrał tegoroczne Trofeum im. Joe'go Dumarsa, przyznawane koszykarzom, którzy grają fair i prezentują bardzo profesjonalne po

  • DERRICK ROSE DEBIUTANTEM ROKU

    No i stało się to, co było (po raz kolejny) do przewidzenia... Derrick Rose z Chicago Bulls został wybrany dzisiaj Debiutantem Roku w NBA. Tym samym dołączył d

  • JAMES I NOWITZKI GRACZAMI KWIETNIA

    NBA przyznała wczoraj wyróżnienia indywidualne za kwiecień. I tak w Konferencji Wschodniej najlepszym graczem okazał się LeBron James z Cleveland Cavaliers, na

Komentarze
Gość: salsa, *.ip15.fastwebnet.it
2008/08/29 18:11:44
drogi Macku, przebylismy podobna droge. plakat "Pretty'ego" z lil Pennym ciagle wisi u mnie w pokoju, nad lozkiem kozluje T-Mac:) Shaq od zawsze byl moim ulubionym Big Manem w lidze, a Orlando nadal darze ogromnym sentymentem (nie tak dawno Maggette, Ariza, teraz Howard, Gortat(!)) wklejam zajebista kompilacje highlightow dwoch panow z No. 1 na koszulce Orlando Magic www.youtube.com/watch?v=E5o0IBk8940 - po prostu genialna. peace up
-
Gość: salsa, *.ip15.fastwebnet.it
2008/08/29 21:37:31
czego brakuje t-macowi? wydaje mi sie ze stabilizacji. w toronto byl w cieniu kuzyna. w orlando byl gwiazda, ale jego zaloga byla wyjatkowo slaba. wspolpraca z grantem hillem kompletnie nie wypalila - hill sie w orl nie nagral. na howarda niestety nie trafil, a szkoda - bylby to duet przypominajacy nieco pennego i shaqa. w tej chwili rakiety maja wlasciwie najsilniejszy personalnie sklad w lidze, a byc moze i piatke gdyby zalozyc ze francis sobie przypomnial nagle dwutakt i kozlowanie. battier, artest, yao, wiecznie mlody dikembe, zajebiscie dobry head, hayes, alston, brent barry, scola, francis, t-mac jak zaskoczy to houston rockets - nba underdog 2009! lal, bos be aware!
-
2008/08/30 02:29:14
hehe, miałem bardzo podobnie, też jarałem sie pennym i potem T-Makiem i Shakiem w sumie też póki był w orlando. mimo wszystko najlepszy mecz w karierze Tracy'ego to moim zdaniem ten pl.youtube.com/watch?v=ceLlz7dOOvY .
-
Gość: Fan Blazers, *.pronet.lublin.pl
2008/08/30 12:11:20
T-Makowi brakuje zaciętości mistrza, nie ma serca do walki jak Garnett. Nie sprawdza sie jako lider, nie radzi sobie z presją. Na obecną chwilę nie widzę go wśród mistrzów. Może pewnego dnia wstanie z łużka w lepszej kondycji i stwierdzi że to właśnie ten moment, czas aby zdobyć mistrzostwo. Jeśli tak się stanie to zapewne będzie to już inna drużyna. Nie Houston Rockets. Drużyna podobna do dzisiejszych Celtów, w której będzie tylko role playerem jak Ray Allen. W przyszłości widziałbym go w Lakersach, Miami, Chicago, Phoenix.
-
Gość: kielon, *.tvgawex.pl
2008/08/30 14:48:17
fanie blazers , zarzucasz tmacow ze nie ma serca do walki!? , on ma jedne z wiekszych serc do walki wlasnie w tej lidze! . Eee tam szkoda gadać;|
-
Gość: kielon, *.tvgawex.pl
2008/08/30 14:48:38
fanie blazers , zarzucasz tmacow ze nie ma serca do walki!? , on ma jedne z wiekszych serc do walki wlasnie w tej lidze! . Eee tam szkoda gadać;|
-
Gość: mb, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/31 00:32:22
Panie Macieju pierwszą gazetą w Polsce pisząca regularnie o NBA był chicagowski Sport Review. Tak, tak .. dostepny w kioskach chyba w całej Polsce (kupowałem go w Kutnie, Poznaniu i Warszawie) od końcówki 1990 roku (mam jeszcze sporo egzemplarzy). Ukazywał się chyba co dwa tygodnie, duży format, kolorowe zdjęcia, jakość mniej więcje ówczesnej gazety wyborczej. Pisali o NBA, MLB, NFL, NHL, boksie i żużlu. Pisał tam m.in. a jakże Wojtek Michałowicz. Pozdrawiam.