Maciej Kwiatkowski (e-basket.pl), Piotr Makulec (probasket.pl), Sebastian Hetman (Bunio) oraz Rafał Juć (Collegehoops.pl) to czterej koledzy po fachu lub ot tak po prostu, donoszący i piszący o sprawach aktualnych, ważnych i mniej ważnych, związanych z amerykańską profesjonalną i akademicką koszykówką.

Blog > Komentarze do wpisu
KONFERENCJA WSCHODNIA 2008/2009 - KTO W PLAY-OFFS
wtorek, 26 sierpnia 2008, mac.kwiatkowski

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: BRK, *.mas.airbites.pl
2008/08/26 11:12:59
OMFG....

O ile pierwszą trójkę można przełknąć.... to dalej zaczynają się jaja i kpiny...

Wizards na czwartym miejscu. Toronto na piątym...(nie wiem czy śmiać się czy płakać) Czy na pewno są silniejsi niż Orlando które było w najlepszej czwórce w ostatnim sezonie?? :|

Pozycja Sixers wydaje się ok.

Ósme miejsce heat zdecydowanie za niskie. Jeżeli mówisz i argumentujesz że James& company Cavs są wstanie wygrywać z każdym i lokujesz jego drużynę na drugim miejscu, to co z Wadem, który pokazał że zdrowy jest nie gorszy niż sam King James. Mało tego zdaje się że będzie miał Mariona do pomocy, Beasleya (Sam Brylantowy Pat stawał na głowie, żeby wybrać tego dzieciaka w drafcie)
Jest jeszcze Haslem który w sezonie mistrzowskim, był jednym z najlepszych obrońców....

Gdzie jest Chicago które po sporych perturbacjach, zyskali Rosa.... Atlanta z Bibbym....

Ja to widzę tak:
1. Celtics
2. Cavs, Heat, Magic, Pistons
6. sixers,raptors, wizards , bulls, hawks
-
2008/08/26 11:25:33
Ja jestem kibicem 76ers.
Zgoda, może za bardzo chce dobrze dla swojej drużyny, ale trochę za nisko ich umieściłeś. Jednak 7 miejsce to oni mieli teraz, kiedy przez pół sezonu byli bardziej pośmiewiskiem ligi.
A teraz nowy gracz czyli Brand, powinien dostarczyć to czego brakowało, dobrego gracza podkoszowego, dobrego do punktów z trumny i w obronie.
Co do tego, że rzut za 3 jest słaby. Zgoda, nie ma jakiegoś super strzelca jakim był Korver. Ale są za to Iguodala, Williams, no i Rush którzy mogą rzucić. Iguodala na pewno ciężko ćwiczy, więc będzie jeszcze lepiej. Williams ma możliwość trafienia bardzo ważnych trójek. Wg mnie nie będzie tak źle.
Po za tym 76ers to raczej szybka gra. Kontra. Mając Branda teraz oprócz kontr dochodzi jeszcze lepsza gra pozycyjna. Podwajany może podać do obojętnie prawie kogo: AI, Miller, Dalembert, Young, oni trafią z 4-5 metrów.
Moim zdaniem konferencja Wschodnia będzie bardzo wyrównana, ale 76ers zamiast 7 miejsca będzie miała gdzieś 3-5 miejsce.
-
2008/08/26 11:27:11
Kpiny. Kolego, szanujmy się, bo mógłbym zakpić z kilku rzeczy o których napisałeś, ale nie zrobię tego bo jem właśnie zbyt dobre śniadanie:)

Heat? bo Dwyane Wade nie jest w stanie zdominować meczu w NBA tak jak robi to LeBron James. Poza tym na pozycji rozgrywająćego jest tam pierwszoroczniak i gracz który nigdy nie potwierdził jeszcze swojej przynależności do ligi. Jest też Chris Quinn. Hurra:)

Cavs mają też lepszą defensywę, ustawioną już zespołową defensywę - to wielka różnica na najwyższym poziomie o czym pokazali Celtics w tym roku, Cavs rok temu i Spurs od 10 lat.

Nie pamiętam by Riley musiał stawać na głowie by wybrać Beasley'a w drafcie, raczej siedział na dupie i modlił się by Bulls zostawili mu Rose'a:)

I jak możesz pisać o kpinach skoro do pierwszej ósemki dałeś 11 zespołów i pytasz się gdzie jest Atlanta, Bulls. O, widzę. Jak sprawnie policzyłem - są u Ciebie na 10 i 11 miejscu, czyli mniej więcej tak jak u mnie.

A jeśli chodzi o Orlando - nadal mimo wszystko nie zachwyca mnie ich backcourt. Wizards mają więcej talentu w zespole, Raptors mają lepszych podkoszowych, plus Bosh świetnie wypada przeciwko Howardowi, a teraz dojdzie jeszcze J.O.. Troszkę na wyrost Ci Raptors, co sam potwierdzam, ale to nie powinien być koniec wzmocnień Orlando.



-
Gość: maredbor, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/26 11:31:33
świetnie :) Postępy z kazdym nagraniem.
-
Gość: Seba, *.konex.com.pl
2008/08/26 12:14:47
gkp19,

z 4-5 metrów to ja trafiam. Taki inside-outside to może na osiedlowym podwórku. BigMac dobrze zauważył, że może tam być kiepsko z dystansem.

Pozdrawiam,
-
Gość: BRK, *.mas.airbites.pl
2008/08/26 12:23:06
Czyli rozumiem, że Wade nie potrafi zbierać, bronić, nabijać punktów...Wade nie dominuje.... czyli rozumiem że dominacja to znaczy kończyć 2/3 akcji wsadem. Chciałbym zwrócić uwagę, że ten grający na Florydzie ma już pierścień i gdyby nie kontuzja mógł mieć dwa....
Partnerów miał troszkę lepszych gdy wygrywał finały, niż James przez całą swoją karierę ale sezon wcześniej bez nich, tylko z shaqiem zatrzymał się w finale na pistons.

O ile oglądaliśmy to samo NBA to po dwóch pierwszych sezonach głośniej słyszano porównania Wade-Jordan niż James-Jordan.
Miejmy nadzieje że Wade nie skończy jak Hill...

Swoją drogą czemu ten gracz jest tak nie doceniany... W drafcie poszedł stosunkowo nisko, mógł trafić do pistons ale oni zakochani byli w Darko... Podobną sytuacje miał Jordan gdy zaczynał grę. Na jego szczęście omijały go kontuzje.

Przejdźmy dalej. Myślisz że taki ktoś jak Pat bez powodu wystawia takie beztalencie jak Quinn do pierwszej piątki, ściąga starego przyjaciela do którego pała odwzajemnioną miłością, (chodzi oczywiście o Davisa). Daje się ograć Wrightowi... Widząc problemy, w zespole idzie praktycznie od początku sezonu na nr.1 draftu! Jeżeli to jest siedzenie na dupie to nie wiem... Ta drużyna niemiłosiernie starała się przegrywać. Zwłaszcza że około 70& przegranych gier, przegrywali w 4 kwarcie. Czy myślisz że Shaqowi nie podobało się w Miami, gdzie miał od wielu lat postawioną chałupę. Szlak go trafiał wiedząc, że może walczyć o tytuł a całe Miami urządziło sobie wyścig po nr.1 draftu.
Siedzeniem na dupie była wymiana Marion - Shaq.. Sprzedał im dziadka do orzechów za jednego z najbardziej uniwersalnych graczy ligi. Walić to że rzuca jak baba. Ważne że nadaję się do gry od pozycji 2 do 4. Przecież za tego gracza Suns mogli dostać kogoś lepszego...

Jeszcze chciałbym Ci przypomnieć, że "talent" wizards nie może się przebić do drugiej rundy playoff.... może im się to uda gdy Mr.0 przestanie się bawić w gryzipiórka, Stevenson zamiast kłócić się z kimś kto jest od niego o dwie klasy lepszy, do tego przestanie zawracać sobie głowy głupimi zakładam, Eddie Jordan pójdzie po rozum do głowy i wzmocni strefę podkoszową bo nijaki pan na H nie grał nic odkąd pamiętam...
-
Gość: M.K., *.szczecin.mm.pl
2008/08/26 12:36:13
Wizards potrzebują lepszych role-players, ale coś Ernie Grunfeld nie kwapi się by przeprowadzić solidny trade. Niby mają ludzi pod koszem, dużo ich tam. Haywood miał b.dobry sezon, więc się go nie pozbędą. Tu jest troszkę podobna sprawa jak w Pistons - nie wiadomo od której strony ugryźć i rozbić ten zespół, by stał się lepszy.

Co do Wade'a, a niech dominuje, chciałbym się mylić, bo bardzo bardzo go lubię za to kim jest poza boiskiem, może dominować, ale może nie robić tego na poziomie Jamesa. Nie było go dwa lata i póki co musi to udowodnić w NBA. Tymbardziej, że gra na Igrzyskach wbiła go ponownie do pierwszej piątki ligi, więc apetyty wzrosły. Ja sam mu kibicuje.

Z Wade'm to jest trochę tak, że musiał walczyć z takimi przyczepionymi mu etykietami, jak np:
- jest za niski by być rzucającym obrońcą (więc Wade postanowił i jest najlepszym off-guardem w lidze)
- ma za słaby rzut (był najpewniejszym strzelcem USA na IO, poza tym jak mówisz - ma już pierścień).

Co do Phoenix, Marion-O'Neal. Wiesz ja wierzę, że Steve Kerr wie co robi. Owszem jest to ryzyko. Ten sezon, no może od biedy jeszcze kolejny, ale ten sezon jest ostatnim, gdy mogą wygrać ligę. Ja bym ich nie przekreślał. Ładnie wzmocnili ławkę, doszło kilku graczy b.pasujących, jeżeli jeszcze pozyskają jakiegoś weterana na obwód, choćby takiego Giricka, który nieźle grał. Jestem ciekaw jak zagrają od początku sezonu, bo dodam tylko że mieli w składzie MVP dwóch ostatnich miesięcy sezonu regularnego - Amare.

Co do Wizards - kontuzje. W tym roku Arenas, rok temu Arenas i Butler. To jak z Houston. Na kartce wyglądają mocno, ale czy przezyją sezon - zobaczymy.
-
Gość: Pacer, *.ols.vectranet.pl
2008/08/26 12:49:33
Według mnie będzie to wyglądało w ten sposób:
1) Celtics - raczej zostaną mistrzami RS ale myślę że do finału ligi nie wejdą. LeBron jak nikt inny mobilizuje się na PO i to Cavs zagrają w finale z Lakers
2) Cavs - spokojnie drugie miejsce wyciagnął a może nawet i to pierwsze
3) Pistons - jeśli nie zrobią przebudowy w połowce sezonu powinni ten trzeci seed ugrać
4) Magic - Pietrus jest tym czego Orlando potrzebowało. Na czwartm miejscu są tylko ze względu na to że wygrając swoją dywizję, bilansem bedą na 5 miejscu za Sixers
5) Sixers - tu uwaga do "gkp19" z Brandem w składzie szóstki na prewno ograniczą grę z kontry więc trójkowicze się przydadzą, Rush rzucać umie ale tylko on, Iguodala może sobie trenować ale pewnym zawodnikiem zza łuku nie będzie,nie mniej jednak będą mocni
6) Heat - z jednego tylko powodu trio Wade- Marion-Beasley przekonuje mnie bardziej niż trio z Waszyngtonu
7) Wizards - Może i za nisko ale ich "gwiazdy" zupełnie mnie nie przekonują, Jamison kręci ładne cyferki tak jak niegdyś Harrington w Indianie ale to nic nie daje drużynie, Arenasa gra za bardzo pod siebie i mam dziwne przeczucie że nie bedzie w formie sprzed kontuzji, Butler to klasa sama dla siebie ale starczy to moim zdaniem tylko na 7 miejsce
8) Toronto - może i JO+Bosh ładnie wyglądają na parkiecie ale to jest dwóch jumperkujących graczy, może ugrają 6 miejsce ale wyżej to na pewno nie wskoczą bez post-up'u nie dadzą rady, Calderon jest świetny ale Superstarem to on nie jest i dużo nie zrobi

Dalej dałbym Hawks, Bulls, Pacers,Bobcats,NYK, Bucks i NJN
-
Gość: hej, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/26 13:00:32
Eddie House nie przyszedł do Celtów jako nowy gracz, bo on już w Celtach był sezon temu ;) Magic na 6 pozycji? Szczerze mówiąc mi się zdaje, że będzie tak:
1.Celtics
2.Pistons
3.Magic
4.Heat
5.Cavs
6.Wizards
7.76ers
8.Hawks lub Toronto, ale raczej ci pierwsi

PS: czy mi się dobrze zdaje czy przy Cavs w tle leci Classic Dj'a Premiera?
PS 2: Podajcie soundtrack z filmiku jak możecie ;)
-
2008/08/26 13:51:33
tak,tak House oczywiscie, mój błąd:) soundtrack to trzy produkcje z płyty instrumentalnej Evidence'a "Red Tape". to sample z "Classic", ale sama produkcja inna, choć wiadomo - wzorowana:)
-
2008/08/26 14:36:47
1 Celtics
2-3. pistons , cavs
4-6 magic,phila miami
7 wizards
8 toronto- gdyby zatrzymali delfino... a tak beda sie bić z atlanta o play off
9 atlanta

P.S : rezerwowi: bobcats i NYK ( wierze ze cos se tam jednak ruszy ) . te 2 teamy po prostu podobaja mi sie na papierze :P
-
2008/08/26 15:41:50
Na jakiejś stronie już widziałem taki sam ranking, tam też z kilkoma rzeczami się nie zgadzałem.
Konkretnie chodzi mi o pozycję Wizards, Heat i Raptors. Bądźmy szczerzy, Wade powrócił jako silniejszy zawodnik, lepiej prezentujący się w obronie, a przede wszystkim jako lider zespołu. Mało tego, świetnie potrafi odciążyć rozgrywającego więc nawet obecność pierwszoroczniaka nie jest taką ogromną luką. Haslem, wspomniany Wade, Marion, to już zapewnia lepszą obronę niż ta, którą może pochwalić się Washington. Inna sprawa, że nie widzi mi się by Wade miał problemy z penetracjami między Dwoma Wieżami z Torronto. ;) Nie raz na io widziałem jak wyskakiwał do zbiórek wyżej niż Howard więc wzrost też nie będzie problemem.

-
Gość: maro, *.gorzow.mm.pl
2008/08/26 20:41:38
first,
jesli mozna, to odezwij sie na gadu 7779791 bo na komenarzach to rozmowa troche srednio wychdozi na dluzsza mete.

dobra zaczynam
masz prawo by uwazac ze cavs pistons. nie ma sprawy.
ale w cleveland nadal nie ma pkt z pomalowanego wsrod wysokich. ilgauskas w najwazniejszych meczach znika i jest kompletnie nieprzydatny. benek zderza sie z obrecza albo pudluje sam na sam z koszem vide g7 z c's.
varejao to glownie energize, ale tez ten zawodnik troche stanal w miejscu jesli chodzi o rozwoj. spodziewano sie ze bedzie lepszym defensorem. jest po prostu soldinym a jak przychodza najwazniejsze mecze to wcale jakos sie nie wyroznia dobrym po performancem.
tego troche mi brakowało w twojej wypowiedzi.
zreszta bez delonte westa tam bedzie problem z rozgrywaniem.
mo williams to glownie scorer a gibson nie radzi sobie z tym na szczebu PO.

przejdzmy do pistons czyli klubu ulubionego przeze mnie i klubu ktorym interesuje sie jak niczym innym.
mowisz o stuckeyu ze bylby w stanie zastapic chaunceya w rozgrywaniu.
tyle ze rodney to nie jest typ guarda jak billups.
to bardziej zawodnik od zdobywania punktow, dobrej agresywnej obrony, a rozgrywanie i szukanie kolegow to tylko dodatek ktory jest w stanie zaoferowac.
nie jest to kreator gry jak rondo.
ma baaardzo dobre warunki fizyczne, szybko sie uczy jest inteligenty i ma przyzwoity jak na razie rzut. jak zrobi postepy w tym roku a sadze ze za dwa lata bedzie apogeum wzrostu umiejetnosci, to bedzie rzadzil na wschodzie wsrod pg.
pistons to do tego nadal top3 obrona w lidze.
jestem przekonany ze trap defence w ich wykonaniu to najlepsza tego typu obrona w nba.
ilosc sztuczek defensywnych ktore potrafia zastosowac gracze detroit jest zniewalajaca.
ich wielkim minusem to brak punktow z pomalowanego a konkretnie kieruje to do sheeda, ktory zbyt czesto ucieka na obwod mimo tego, ze jak wiadmo jest technicznie w czolowce wysokich w lidze. mowi tu oczywiscie o technice post up.
do tego jest swietna mlodziez w postaci jasona maxiella i afflalo. ten pierwszy juz jest dosyc znany ze swojego energizeu obrony zbiorek ale ten drugi to dla niektorych niewiadoma. swietny defence obwodowy, dobre warunki i szybka praca nog w obronie. no co jak co ale to bedzie solidny element jesli tylko porter bedzie nim gral.
do teog nie zgodze sie ze to ostatni sezon dla pistons.
prince rip i billups jeszcze nie powiedzieli ostatniego slowa.
sheedowi schodzi kontrakt wiec bedzie szansa na podpisanie kogos dobrego
a maxiell-stuckey-afflalo to czolowka mlodych role playerow w lidze, a kto wie czy za rok nie beda to juz starterzy (kieruje to glownie do rodneya)
dalej to juz jest sprawa kontrowersyjna, jak dla mnie zespol z liderem gilbertem arenasem nigdy nie ebdzie w stanie liczyc sie w walce o cokolwiek. defence rules everything around us ;d

ja bym jednak stawial na heat.
ze wzgledu na wade'a ktroy widac ze odzyskal troche wigoru i szybkosci.
ewidentie lepiej broni, tyle ze juz 2 lata temu swietnie bronil ;p
ze wzgledu na beasleya ktory jest machine offence i ma wielkie lapy do obrony.
bedzie rzadzil jak nie teraz to za rok.
miami heat beda czarnym koniem ze wzgledu na slaby rok poprzendi ale wg mnie to wcale nie bedzie zaskoczenie jak oni sie znajda w ECF kosztem kogos z wielkiej trojki...

ja to widze tak
celtics
pistons
cavs
heat
----
sixers, magic, hawks, bulls, raps


co do twojej teori o suns.
zespol ktory nie broni, ktory gra wylacznie run n gun a pozycyjny atak im nie wychodzi. zespol bez clutch players.
zespol gdzie steve nash musi byc czasem top1 scorerem. to dla mnie nei zespol na cokolwiek. szczegolnie w zestawieniu z lakers spurs jazz i hornets w takiej kolejnosci ;p

amare - co z tego ze jest MVP 2 ostatnich miesiecy.
niech nawet bedzie to ten sam amare co sprzed kontuzji czyli bestia ofensywna jak to nadal bedzie dziura w obronie i taki tim duncan bedzie z nim robil co chcial kiedy chce i jak chce.
-
Gość: maro, *.gorzow.mm.pl
2008/08/26 20:44:48
edit co do suns:
NIKT z ostatnich 25 mistrzow nie zdobyl tytulu bedac slabym defensywnie.
ba jestem bliski stwierdzenia ze tylko lakers z poczatku lat 00' to byl zespol bardziej ofensywny (mimo dobrej obrony)
mam nadzieje ze wezmiesz to pod uwage robiac ranking zachodu...

ogolnie to swietna robota a glownie pomysl na robienie czegos takiego, milo sie to oglada - powtarzam to po raz 2 gi ale co tam, w polsce nie ma nawyku do chwalenia czegokolwiek...

szacun
-
Gość: Ai4, 82.146.248.*
2008/08/26 20:44:51
1. Boston Celtics
2. Miami Heat
3. Cleveland Cavaliers
4. Washington Wizards

Tego jestem pewien. Dalej nie typuje, bo za dużo czynników trzeba brać pod uwagę a rywale są bardzo równi. Nawet tacy Knicks mają szanse z nowym kołczem na PO. To samo Chicago Bulls, bo mają tam mnóstwo talentu. Atlanta Hawks, Charlotte Bobcats też, a ich liderzy też już są bardziej doświadczeni. Nawet takie Bucks po transferach może zaskoczyć. Kto wie. Redd, Jefferson, Bogut - na tej trójce można budować drużynę z prawdziwego zdarzenia. 76ers, Magic, Raptors też się poważnie wzmocniły, więc z pewnego poziomu nie zejdą. Martwi mnie tylko postawa na rynku transferowym New Jersey Nets. Wyglądają na totalnego outsidera tej konferencji. Zupełnie nie wiem czego spodziewać się po Detroit Pistons. Praktycznie w tym składzie zdobyli mistrza ale co raz więcej kontuzji wśród do tej pory niezniszczalnej czwórki, McDyees to już też emeryt. Ja w Kwame ani w wielkość Stuckey'a nie wierze. Ale zobaczymy. PO napewno w ich zasięgu. IMO przydałoby się jednak wymienić liderów z np. Rockets ...

Ale wracając do czwórki. Celtowie to mistrzowie NBA nie ma co się rozpisywać. O Cavsach też Maciej powiedział. Są bardzo silni na papierze. Natomiast jestem w 100 % pewien, że tak jak w ubiegłym sezonie Miami było ulubionym klubem bukmacherów, bo najczęściej na tym klubie obstawiający tracili kasę tak w nowym sezonie będzie kompletnie na odwrót. Zdrowy Wade już gwarantuje PO. A jest przecież Marion i Beasley. Heat prawdopodobnie zmienią styl na bardziej atletyczny i szybki. Tak jak to próbowali robić po trejdzie Szaka. Już wtedy potrafili grać jak równy z równym z wielkimi rywalami a przecież nie było DW i MB. A doszedł też świetny strzelec James Jones no i niezły rozgrywający M.Chalmers. A nie wymieniłem przecież Dorella Wrighta czy Udonisa Haslema. MIAZGA. Skład jest baaaardzo silny. Przynajmniej na papierze. Jestem ciekaw jak ten ich nowy kołcz sobie poradzi. A Wizards ? No cóż, skład praktycznie niezmieniony co będzie ich wielkim plusem, bo będą bardzo zgrani. O to chodziło Jordanowi nie robiąc gwałtownych ruchów na rynku transferowym. Wraca Arenas czyli jeden z najlepszych strzelców NBA, do tego w zeszłym sezonie pokazali że potrafią liderować zespołem Caron Butler, DeShawn Stevenson a nawet będący lekko w cieniu Antawn Jamison, który był najważniejszą postacią Wizards w zeszłym sezonie. Szkoda, że pożegnali się z Rogerem Masonem ale jestem pewien, że Jordan wykreuje kogoś nowego. Jeśli zdrowie im dopisze jestem przekonany, że w DC będzie znów co najmniej półfinał konferencji.

Fajnie, że Wschód zaczyna doganiać powoli Zachód. Jestem pewien, że w tym sezonie nie tylko Celtics, Magic i Pistons będą równie silne jak 8 na Zachodzie ...
-
Gość: kolaz, *.51.jawnet.pl
2008/08/26 22:58:10
a ja coś czuje, że miami może sporo namieszać...bardzo namieszać:) finał marzeń konferencji, jak dla mnie, to clev vs miami :) lebron(jak lebron ma na imie?:D) vs d-wade. ciekawy sezon sie zapowiada, oj ciekawy;)
-
Gość: krog, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/26 23:14:50
Panie Macku pamięć jest jednak krótka i zawodna. Heat to Wade. I tyle. A zdrowy Wade w formie z p-o i finałów 2006 to możliwość wygrania ze wszystkimi drużynami NBA. Na spokojnie, bez żadnej przesady. To tez jednocześnie gracz który jak nikt w historii potrafił zdominować serię (kilka serii), nie wyłączając nawet Jordana (zapomnijmy o LBJ). To nie moje zdanie ale zdanie ekspertów z espn (był taki art podczas p-o). Oczywiście określanie szans Heat na poziomie wakacji jest jak wróżenie w z fusów, ale tym razem mamy jakies wskazówki (IO). Oczywiście jest cały czas ryzyko, że Wade znów się posypie, w zasadzie przy jego sposobie gry szanse na to sa całkiem spore, ale popatrzmy na to z innej strony. Kto jest w stanie wygrać z Celtics? Kto? Wizz,Magic, Raptors, Bulls, 76-ers, czy nawet Pistons ? .... wolne żarty. W tym roku wygrać z Celtami nie będzie w stanie ŻADNA ekipa, za wyjątkiem ekipy LBJa i zdrowego dWade'a. I patrząc na wysoka pozycję Heat wśród komentujących, myślę że właśnie to większość ludzi dostrzega.
-
ludwisarz
2008/08/27 23:34:36
Trenerem Heat jest Erik Spoelstra nie Pat.
-
Gość: darkcore, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/28 00:19:05
Strasznie się to ogląda, naprawdę nie wiem co chcieliście uzyskać ale raczej nie wyszło.
Jestem stałym czytelnikiem bloga, pro i e ale czyta się o niebo lepiej niż ogląda... Pozdrawiam