Maciej Kwiatkowski (e-basket.pl), Piotr Makulec (probasket.pl), Sebastian Hetman (Bunio) oraz Rafał Juć (Collegehoops.pl) to czterej koledzy po fachu lub ot tak po prostu, donoszący i piszący o sprawach aktualnych, ważnych i mniej ważnych, związanych z amerykańską profesjonalną i akademicką koszykówką.

Blog > Komentarze do wpisu
ZAPOWIEDŹ KONFERENCJI ZACHODNIEJ 2008/2009 [WIDEO]

Z lekkim, dwudniowym poślizgiem chciałem zaprezentować mój punkt widzenia na to jak off-season zmienił układ sił w Konferencji Zachodniej. Zapraszam do dyskusji.

PS: Jeżeli ktoś chce się z tym zapoznać, to z góry mówię: wskazane jakieś chipsy (jak powiedział to już wcześniej Piotrek), coś do picia i doza tolerancji na jakość dźwięku. Następnym razem będzie to już obiecuję jakość mikrofonowa.

CZĘŚĆ 1:

 




CZĘŚĆ 2:

poniedziałek, 08 września 2008, mac.kwiatkowski

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: maro, *.gorzow.mm.pl
2008/09/08 15:32:41
primo
suns nie bronia wiec odpadaja.
do tego gadasz glupoty o amare. co z tego ze byl MVP ost. 2 mscy. skoro ci sami specjalisci wybeiraja Cambyego jako glownego defensora.
amare to pick n roll ze stevem nashem. amare nie gra jak kiedys 1on1. teraz jest bardzo uzalezniony od nasha. a w obronie to chyba najslabszy all star wsrod pf.
duncan zawsze i wszedzie bedzie robil na nim 30/15 +
amare to overrated. spoko rozumiem ze go lubis zob jest efektowny. ale chyba nie zauwazasz obrony.
secundo, nie zauwazasz obrony takze u hornets.
james posey i julian wright na lawce to wielka sila defensywna. wright rok temu najlepiej bronil manu gino jesli chodzi o hornets. posey najlepiej bronil jamesa jak byl na boisku. PO performer posey i mlody szybki na nogach julian wright to jest zatrzymywanie obwodu kazdej sily na zachodzie. plus pg stopper czyli chris paul.
mo pete to rasowy strzelec ktory wchodzac z lawkic czy tez w s5 bedzie bardzo przydatny. rozciagana obrona pomaga peji i pomaga mopetowi. wiec nie wiem o czym mowisz.
jannero pargo strasznie zawalil tamta koncowke. slaby %. za duzo rzutow. chcial byc bohaterem a byl tylko role playeremk ktory pomylil swoje role.
hornets maja solidna lawke. posey-pete-julian-james. to juz jest solidnosc...
i trzecia kwestia. josh howard nie bral odpowiedzialnosci za rozgrywanie pilki mavs. tylko mial dobre skillsy podawania. dlatego sporo podawal. ale pilke zawsze w rekach mial jason terry. josh howard nigdy nie byl pg i nigdy nie pelnil jego roli. to tak samo jak wade i kobe. dobrze podaja ale nie sa pg.

moj ranking jest taki
lakers
spurs
hornets
rox
jazz

phx
mavs


reszta (odstep to roznica miedzy zespolami)
do tego boozer zawsze gral slabo w PO. znika, jak zreszta chris bohs i melo.
zawodnicy niebroniacy (boozer) nie potrafiacy byc gtg (boozer) i jumperkujacy zbyt duzo w PO (boozer) nigdy nie beda filarem swojego zespolu...
-
Gość: Seba, *.broadband.pl
2008/09/08 15:34:51
Super podsumowanie, dla mnie troszkę Utah za wysoko, zakładam, Brevin nie zrobi takiej różnicy jak mówisz. Dodatkowo nie rozumiem co nie tak jest z ławką Nowego Orleanu, dla mnie jest lepiej niż w 2/3 zespołów ligi.

Ponownie gratuluję pomysłu, wykonanie już pełna profeska, brakuje tylko czarodziejskiego mazaka jak u Gmocha :)
-
Gość: M.K., *.szczecin.mm.pl
2008/09/08 15:54:20
Maro:
Nad defensywą Amare nikt nie pracował od czasów gdy trenerem jest D'Antoni, ale przyszedł Terry Porter, dlatego jest to zapowiedź a nie podsumowanie ubiegłego sezonu. Nie mam absolutnie żadnych wątpliwości, że Suns będą lepsi defensywnie w tym sezonie. Zresztą by wykonać ten krok wystarczy im po prostu zacząć tą defensywę cwiczyć, a jak wspominał ostatnio sam Amare w odniesieniu do D'Antoniego - tak się nie działo

Będziesz jednym z tych którzy zjedzą swoje słowa, bo niedocenianie Suns i Mavericks to dosyć łatwy populizm. Suns - nie bronią, Kidd - jest za stary itd

Nie powiedziałem też że lubię Amare, jest po prostu bardzo dobrym graczem, który ma spore szanse stać się kiedyś Hall of Famer, więc mówimy tu o nieprzeciętnym talencie i cały czas rozwijającym się zawodniku, i nie zgodzę się, że jest tak bardzo uzależniony od Nasha, bo właśnie w drugiej części ubiegłego sezonu znakomicie grał jeden na jeden przodem do kosza, a tych pick-n-rollów było mniej niż w zesżłych latach. Chyba nie oglądałeś Suns...

Co do Mavs, oglądałeś ich w ogóle? Terry był wczesniej tym wyprowadzającym piłkę, ale równie często na obwodzie spoczywała ona w rękach Josha Howarda. Po przyjściu Kidda trzeba było zmienić całą taktykę, czego Avery Johnson nie zrobił. Nie miał na to czasu. Wystarczyło pooglądać Mavs w drugiej części sezonu, by zobaczyć jaki chaos panował na obwodzie. Najbardziej ucierpiała na tym gra Howarda, który z zawodnika kreującego grę stał się spot-up shooterem. Nie rozumiem czemu sprowadzasz to tak ściśle do pozycji 'pg'.

Mike James? gdzie w zeszłym sezonie był Mike James? Chris Paul dzwonił po Lidze Letniej do Bobbyego Browna by ten grał w Hornets. Kto to jest Bobby Brown?:) Julian Wright to drugoroczniak, więc nie rozumiem jak możesz mówić już o nim 'wielka siła defensywna'. Spokojnie, dopiero uczy się gry. Nie miałt ych minut przecież tak dużo i nie miał ich regularnie rpzez cały sezon, by nauczyć siię grac w obronie w ciągu jednego sezonu.

Mo Peterson to już nie ten sam zawodnik. Szybko się zestrzał. Oczywiście że bedzie przydatny, ale wskazująć na słabość Hornets na ławce chodzi mi głównie o zawodników podkoszowych. Żeby walczyć o najwyższe laury trzeba tam czegoś więcej i zobaczysz, że w trakcie sezonu Hornets będą robić wszystko by wrócił do nich PJ Brown.

Gdzie był Chris Paul gdy Jannero Pargo dominował piłkę w czwartej kwarcie ostatniego meczu ze Spurs? Pargo miał tam szansę stać się legendą, a że się nie stał to wylądował w Rosji:)


-
Gość: M.K., *.szczecin.mm.pl
2008/09/08 16:03:30
Seba, dzięki za opinię:) jak mówisz, jest lepiej niż 2/3 ligi, a powinno być lepiej niż np 7/8 jeżeli Hornets chcą wygrać Konferencję. Te brakujące procenty to strefa podkoszowa. Armstrong się nie rozwija, Ely nie odrywa się od ziemi. Muszą tam poprawić. Brakuje tam PJa Browna, brakuje weterana.
-
2008/09/08 16:09:13
Maro, jeszcze jedno:

Suns byli tak fatalni w obronie, że ciężko mi się ich oglądało (vide Nuggets - już Warriors bronili mądrzej). Niotoryczne penetracje ze środka trumny czy złe podwajanie. Symbolem tego niech będzie ostatnia akcja Manu z pierwszego meczu właśnie. Czasami ten brak team defense wyglądał tak prześmiesznie, że nigdy tak naprawdę nie można było brać Suns na poważnie, mimo tego, że przez 2-3 lata grali najefektowniejsza koszykówkę w lidze.

Jak na dłoni było widać, że ci gracze chcą bronić, ale nikt nad tym z nimi nie pracuje. W tym z miejsca widzę postęp w Phoenix i stąd decyzja Steve'a Kerra o zmianie trenera.
-
Gość: BRK, *.mas.airbites.pl
2008/09/08 17:07:12
Whoo heyjjj, (pauza) Gdzie gra Pargo? (pauza) w Europie

Pracuj nad dykcją, pomyśl co chcesz powiedzieć i potem mów. Odpal sobie NBA Live i zobacz jak komentatorzy wymieniają nazwiska graczy. Robią to bardziej po polsku niż Ty, bo Ty na siłę starasz się wypowiadać je ULTRA amerykańsko, przez brzmi to komicznie. :)

Co do kolejności w rankingu, to chyba za bardzo wierzysz w Suns za mało w Spurs i NO.
-
felietony_nba
2008/09/08 17:50:55
Jazz zdecydowanie za wysoko w rankingu, Knight nie zmieni oblicza ten ekipy.....
-
Gość: M.K., *.szczecin.mm.pl
2008/09/08 18:04:48
NBA Live od 95 gram notorycznie, dzień w dzień. jestem mistrzem świata, who wanna test?:

co do tej wymowy, masz rację w przypadku drugiej czesci tego nagrania, gdzie byłem zbytnio rozluźniony i zmęczony. nie zgodzę się do generalizowania w ten sposób mojego akcentowania, ale cały czas się uczę, zwrócę na to z pewnością uwagę by wymawiać nazwiska wyraźniej.
-
Gość: Fan Blazers, *.pronet.lublin.pl
2008/09/08 18:41:57
Fajnie ci wyszło, brawa za odwagę. Jedynie co bym mógł jeszcze zaproponować to fotel z wysokim oparciem żebyś mógł się bardziej wyluzować, oddychaj równo i mów wolniej wtedy zmniejszy to szanse że się zablokujesz. Nie słuchaj wielkich krytyków wymowy angielskiej bo zapewne sami nie byliby lepsi, ja nawet cieszę się że starasz się je wymówić poprawnie bo większość komentatorów to kaszani angielszczyzne w TV jak np podczas olimpiady jeden z polskich komentatorów cały czas mówił "Brajent" no sory ... Ogólnie wyczerpująco i w miarę obiektywna ocena. Plus za Portland za ulokowanie na conajmniej 8 miejscu ;) chociaz ranking bardzo podobny jak ze strony ESPN.
-
Gość: maro, *.gorzow.mm.pl
2008/09/08 20:15:58
ja bym chetnie prosil o podanie nr gg jesli mozna.
jesli nie chcesz sie ujawniac to napisz po prostu do mnie
7779791
-
Gość: maredbor, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/08 20:19:09
Z nagrania na nagranie coraz lepiej :) little by little :]
-
2008/09/08 20:28:04
o mój boże Suns w rankingu pana Macieja na 3 miejscu!!! myślałem że będą na 8 no ale jeśli tak to jestem mile zaskoczony i dobrze wiedzieć że nie jesteś jedyną osobą która w nich wierzy.

Amare to nie tylko pick and roll ale i dobre rzuty z pół dystansu które dziurawiły kosze. warto wspomnieć o skuteczności z linii osobistych. D'antoni nie ma pojęcia o obronie tak samo jak o wykorzystywaniu zawodników. Miejmy nadzieję że Porter wszystko zmieni.

Z całym szacunkiem ale wydaje mi się przesadzone miejsce Utah 2?? raczej nie wymieniłbym ich z NOH

aaaaaaaaa nie chce się chwalić no ale uczę się hiszpańskiego i ostatnio miałem powtarzaną wymowę i Gasol czyta się normalnie. Masz rację że w alfabecie gdy jest kolej na g mówimy he. w wyrazach w których po g jest i albo e też czytamy he (np Angel) ale wszystkie inne litery powodują normalną wymowe (np.Malaga)
-
2008/09/08 20:36:24
czyli "Pał Gasol"?:)

a powiedz mi jeszcze: "felipe rejes" czy "felipe rehes' ?
-
Gość: maredbor, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/08 20:46:32
O wlaśnie. Nie podobalo mi sie jedynie jak wymawiales Pau Gasol :) Wydaje mi się, że wystarczy właśnie te Pał G-!-asol ;)
-
Gość: bastillon, *.broker.com.pl
2008/09/08 20:58:30
nawet niezly ranking, ale pare tekstow grubo przesadzonych.
-jazz, ktorzy nie maja zadnej interior defense, sa wg ciebie bez mankamentow
-Amare, ktory 70% pktow zdobywa, dzieki Nashowi(jesli mi nie wierzysz to zobacz ile pktow zdobyl, kiedy Nasha nie bylo na boisku), ktory nie gra nic w obronie i co najwazniejsze nie jest nawet liderem swojej druzyny i obrona nie jest na nim skupiona, jest wg ciebie najlepszym zawodnikiem po ASG.
po pierwsze, to nie mozna porownywac go do jakiegokolwiek gracza LIDERUJACEGO w innej druzynie, bo to nie bedzie miarodajne
po drugie, nie bierzesz w ogole pod uwage defensywy. bedac kibicem Suns, ogladalem ich wszystkie mecze(a jesli nie wszystkie to na pewno 90%) w zeszlym sezonie i moge ci powiedziec, ze conajmniej tyle ile rzucil w ataku, oddal w obronie. najlepiej bylo to widac na meczach, ktore komentowal JvG, bo rozrysowywal czesto akcje, w ktorych Amare robil powazne bledy w obronie lub o nich mowil.
po trzecie, dam ci przykladowo jak wygladala gra Amare w crunch time, bo widze, ze nie masz o tym pojecia. nie mam statystyk, co do calych meczow tutaj, ale z samych koncowek takowe znam
www.82games.com/CSORT11.HTM
jak widac w tej tabelce Amare jest bardzo wysoko, bo az na 9 miejscu i zdobywa w przeliczeniu per 48 prawie 40 pktow. wszystko wyglada ladnie, ale w nastepnej kolumnie widac, ze 75% jego FGM sa asystowane(90% przez Nasha), a i mozna sie domyslic(lub zaobserwowac, gdy ogladalo sie spotkania Suns), ze rowniez masa osobistych, ktore Stoudemire rzucal w koncowkach pochodza z wiadomego zrodla(Steve).

Tak wiec obalona zostala teza, ze Stoudemire jest bardziej usamodzielniony niz kiedys(albo raczej, ze w ogole jest usamodzielniony) oraz druga, mowiaca o tym, ze byl najlepszym zawodnikiem w drugiej czesci sezonu 07/08. Nie byl nawet najlepszym w swojej druzynie. Chyba, ze chodzilo ci o fantasy, w takim razie moze i byl nawet najlepszy w lidze ;]

-poza tym to zdedydowanie nie doceniasz Hornets, ktorzy grali juz duzo gorsza lawka w zeszlym sezonie, a byli prawie w WCF i przeceniasz Odoma, ktory moze grac wlasciwie tylko na jednej pozycji - PF. Zeby ktos taki gral na SF, zespol musi miec bardzo dobrze rzucajacych big menow, not the case, jesli chodzi o Lakers, wiec mozemy sobie darowac. Zbyt niepewny jumper na jakakolwiek z obwodowych pozycji, w innym wypadku masz maksymalnie popsuty spacing(bo ja nie wyobrazam sobie w dzisiejszych czasach zespolu z trzema zawodnikami zdobywajacymi wiekszosc pktow w pomalowanym za kogos, kto sie liczy). Poza tym, na zagranicznych forach kraza juz plotki, ze Lamar ma byc 6th manem a la Manu/Terry i watpie, ze Odom bedzie gral na SF, jesli nie poprawil ZNACZNIE jumpera w ten offseason.
-
Gość: Canigia, *.adsl.inetia.pl
2008/09/08 21:45:41
Wielkie gratulacje za odwage Panie Macieju. Bardzo dobry, a przede wszystkim odwazny krok, by wystepowac przed kamera. Zdaje sobie sprawe ze musi to byc troszeczke stresujace. Duzo przemyslen i fajnych uwag. To mi sie bardzo podoba. Tacy mlodzi redaktorzy jak Pan sa potrzebni, zeby koszykowka, a w szczegolnosci NBA nie byly spychane w naszym kraju jeszcze bardziej na margines.

Bylbym zapomnial. Duzy plusik za elegancka koszule! :)
-
2008/09/08 22:33:06
j jest zawsze h. dokładnie w alfabecie wymawia się jota (hota)
-
2008/09/08 23:11:57
Wszystko w porządku, trochę za długo, ale naprawdę nie mam zamiaru krytykować Cię za akcent itd. bo po pierwsze nie jestem zawodowym filologiem, a po drugie nie chcę Cię zrażać, bo jeszcze dasz sobie spokój. ;)

Nie będę się czepiał każdego z miejsc bo te drużyny naprawdę są bardzo wyrównane, ale boli mnie jedno. Twoje podejście do Utah i Hornets. Utah zyskało jednego zawodnika, faktycznie kluczowego dla ich rotacji, ale nie zmienia to faktu, że ich ławka wygląda kiepsko, a mimo to nie wspomniałeś o tym słowem, co nie umknęło Ci w przypadku Hornets. Inna sprawa, że Wright robi postępy i staje się coraz ważniejszą figurą w rotacji Nowego Orleanu (swoją drogą boisz się tego łamiącego język czytania tej nazwy w języku angielskim? :P). Jest też Byron, który zrobił na mnie niesamowite wrażenie i jest moim zdaniem na chwilę obecną top 5 trenerów w lidze. To jaki postęp zrobił West, to jak mimo wszystko zmieniła się gra Chandlera w porównaniu do tego co pokazywał w Bulls oraz wiele innych elementów sprawia, że teraz kiedy do składu dołączył doskonale broniący, twardy Posey świetnie rokuje na przyszłość. Inna sprawa, że Hornets też pozyskali kluczowego dla siebie zawodnika, bo jeśli gdzieś tu upatrywać dziurę to właśnie w okolicach 2-3 gdzie James pasuje idealnie. No i jeszcze gracze podkoszowi Jazz mimo wszystko ustępują Szerszeniom.
-
Gość: M.K., *.szczecin.mm.pl
2008/09/09 00:15:01
bastillon - szczerze powiedziawszy niewiele tych crunch time w wykonaniu Suns było, ale zgodzic sie musze że Amare nie zwykł w nich uczestniczyc.

co do asystowania to też nie można zapomnieć jak są one liczone w USA. oczywiscie nie stawiam to za glowne wytlumaczenie, ale grając przy sporym spacingu, amare dostaje pilke przodem robi koziol,zdobywa punkty i jest asysta Nasha.

a co do defensywy - wspomnialem już, to nie podsumowanie sezonu 07/08 ale prognoza na sezon 08/09, toteż pewien jestem , że wystarczy ruszyć palcem i mając w srodku kogos takiego jak Shaq, nastroić i wprowadzać team defense, i taki nienajmądrzejszy Amare (ktory fakt faktem oddaje tyle ile rzuci) zacznie się angażować. przykładem jego chęci jest ta wypowiedz sprzed tygodnia o tym, że nikt zespołu bronic nie uczył za czasu D'Antoniego.

Co do Hornets - sytuacja podobna jak w przypadku Rockets, tylko że Hornets się udało Chandler,West - średni atleci. To nie są ludzie którzy wracają z ławki po podkręceniu kostki. Peja podobnie. Hornets mieli moim zdaniem troszkę sezon konia, bo uniknęli urazów. Pamiętam że przecież taki sam skład był w sezonie 06/07 i kontuzje sprawiły, że nie weszli do playoffs, dlatego jestem do nich zdystansowany.

co do jazz, to fakt że z kimś takim jak Okur czyli czworka na pozycji centra, nie będą siali popłochu. jasne, że to mankament, ale ma to też i swoje dobre strony po drugiej stronie boiska, gdy taki Okur permanentnie wyciągał Yao spod kosza, więc nie traktuje tego wcale jako mankament, raczej jako uszczerbek, a takie znajdzie się w każdym zespole.
-
Gość: M.K., *.szczecin.mm.pl
2008/09/09 00:16:03
Ivory - to najdłusża rzecz. kolejne nie będą wychodzić poza 4 minuty. obiecuję:
Canigia - to miłe usłyszeć komplementy od kogoś takiego jak Claudio Canigia, mój ulubiony argentyński piłkarz tuż po Riquelme:
-
2008/09/09 15:57:35
Widzę że zawiązała się ciekawa dyskusja .

moje typy :
1.LAL- jedyny problem w lakers dla mnie to niewyleczony nadal palec Kobiego ( chyba że jużmiał operację) , przez co jego skuteczność z dystansu nie będzie za dobra , wg mnie to kluczowa sprawa dla losów mistrzostwa ...
2. Houston Rockets - myślę że przez ten sezon yao t-mac i artest wzniosą się na wyżyny i wytrzymają go w dobrej kondycji fizycznej i mentalnej ,
3.NOH - Posey jest niezbędnym uzupełnieniem do tego sprawnie zestawionego teamu,
4. SAS - rownie dobrze mogłem dać ich na 2 lub 3 pozycję . ( wszyscy wiedzą jak grają Spurs ) Wszystko więc zależy od tego czy pomimo ich rozpracowania nadal będą nieuchwytni . Moim zdaniem NIE będą. właśnie w tym 2009 roku teroetycznie sczęśliwym wszystko sięs kończy , nic nie wygrają i będą musieli pomyśleć nad przebudową składu .
5.Suns - troche przez moją naiwność dałem ich przed Jazz , wierzę w to że Terry
Porter popracuje solidnie nad defensywą , a Shaq i Amare będą dominować pod koszami . Boję się o pozycje SF i SG . nie jest to wyrównany skład ,
6. Jazz - zgadzam się że brevin pomoże Deronowi zwiększyć jego wszechstronność na boisku jednak podkoszowi gracze nie straszą ,
7. Dallas - nie za bardzo ich lubię , myślałem że Kidd w większym stopniu wpłynie na ich grę , nie wiem za wiele na temat powadzenia gry przez Howarda więc nie wiem jak ten problem wygląda,
8. Portland - Greg Oden ( jak dla mnie taki drugi Shaq , lubi zrobić show niezwiązane z koszem :P) , Aldridge, Rudy, Roy to zawodnicy którzy wprowadzą blazers do play-off .

Rezerwowi : przede wszystkim LAC którzy przemeblowali skład i mimo wszystko się wzmocnili .





-
Gość: bastillon, *.broker.com.pl
2008/09/10 17:17:39
wcale nie bylo tak malo tego czasu w crunch time - amare zajmuje wsrod wszystkich graczy NBA z zeszlego sezonu 28. miejsce pod wzgledem czasu spedzonego w clutch time(defined as:4th quarter or overtime, less than 5 minutes left, neither team ahead by more than 5 points ). kolejna twoja teoria padla.

co do asystowania, amare nigdy nie gra/gra bardzo malo w koncowkach 1 on 1, wiec raczej nie powinienes tego liczenia asyst jakos wyolbrzymiac. te pilki, ktore dostaje w koncowkach zazwyczaj sa tak wysuniete od nasha, ze wystarczy je zlapac i wsadzic.

jesli chodzi o defensywe, to po pierwsze niektorych rzeczy nie da sie nauczyc: zaangazowanie, praca nog, IQ czyli inteligencja w obronie, ktorej u stoudemire'a nigdy nie bylo i przede wszystkim talent do obrony. amare nigdy sie nie nauczy bronic dobrze. moze byc solidny, slaby lub beznadziejny(jak teraz).

nie przywiazywalbym tez na twoim miejscu zbyt duzej wagi do wypowiedzi stoudemire'a i w ogole graczy NBA. oni nie mowia po to, zeby informowac nas o czyms, ale mowia to, co jest dla nich wygodne.

amare nie jest zespolowy, nie sprawdza sie jako team player(przez niego odszedl J.Johnson do Hawks), wyrzucili go w tym roku z redeem team, ze wzgledu na podejscie, nastawienie do gry. to samo mowi za siebie.

oczywiscie wiadomo, ze D'Antoni byl beznadziejnym trenerem, jesli chodzi o defensywe, ale i sam amare nie byl bez winy. glownie slaba obrona Suns wynikala z jego bledow i ciezko bedac kims takim nie zwalic winy na trenera.

wniosek: nie liczylbym na znaczaca poprawe amare w defensywie

a co do Jazz, to jestem pewien, ze jesli trafia na powazna druzyne w PO, to przegraja z nimi serie(do tej pory wygrali dwa razy ze smiesznymi Rockets, ktorzy nie mieli nikogo z jajami i z GSW bez podkoszowcow). obstawiam dla nich pierwsza runde