Maciej Kwiatkowski (e-basket.pl), Piotr Makulec (probasket.pl), Sebastian Hetman (Bunio) oraz Rafał Juć (Collegehoops.pl) to czterej koledzy po fachu lub ot tak po prostu, donoszący i piszący o sprawach aktualnych, ważnych i mniej ważnych, związanych z amerykańską profesjonalną i akademicką koszykówką.

Blog > Komentarze do wpisu
JEDNYM OKIEM

DALLAS - HOUSTON 102-112

Kluczem do zwycięstwa Rockets było spowolnienie tempa gry w ostatnich 15-tu minutach meczu. Przez 2.5 kwarty, gdy na boisku przebywał Jason Kidd, Mavs prezentowali się trochę lepiej niż drużyna Ricka Adelmana. Jednak gdy J-Kidd odpoczywał  w drugiej kwarcie, Ron Artest i spółka szybko odjechali na 46-34. Wrócił Kidd i w trzeciej kwarcie było już blisko remisu. Jason Terry nie sprawdzał się w roli playmakera. Juan Barea nie powąchał parkietu. Brak playmakera pokroju np Anthony'ego Johnsona może być poważnym brakiem dla Mavs. Schodzi Kidd i tempo gry siada od razu.

PHOENIX - NEW ORLEANS 95-108

Suns przegrywali już od samego początku (9-16) i potem już nigdy nie byli w tym meczu. Gdy w czwartej kwarcie podgonili na tylko 5 punktów - James Posey trafił 3 razy za trzy, a David West trafił cztery razy z rzędu z pół-dystansu. Suns przegrali ten mecz mimo 54 procent skuteczności. Co to Wam przypomina? Nie grali tak szybko jak pod Mike'm D'Antonim, ale bardzo słabo bronili i mieli aż 24 straty. W Hornets nie do zatrzymania był Chris Paul, który notorycznie penetrował i odgrywal piłki na obwód, skąd świetnie trafiali Mo Peterson (4), James Posey (3), Peja Stojakovic (3). Ogólnie Hornets trafili aż 13 z 24 rzutów za 3. W ubiegłym sezonie Hornets wygrali wszystkie 4 mecze z Suns. Ewidentnie nie leżą oni Nashowi i spółce. Mimo tego, że grali nawet wczoraj bez Tysona Chandlera.

piątek, 31 października 2008, mac.kwiatkowski

Polecane wpisy

Komentarze
2008/10/31 20:17:30
Mnie najbardziej szokują w tym wszystkim zbiórki Paula. Nie mogę się doczekać gry Hornets z jakąś solidniejszą defensywą.
No i mam nadzieję, że skoro gracze obwodowi sprawują się tak dobrze, a właściwie Mo Pete sprawuje się lepiej i pojawił się James, Paul wywinduje swoją średnią ilość asyst na jeszcze wyższy poziom. ;)