Maciej Kwiatkowski (e-basket.pl), Piotr Makulec (probasket.pl), Sebastian Hetman (Bunio) oraz Rafał Juć (Collegehoops.pl) to czterej koledzy po fachu lub ot tak po prostu, donoszący i piszący o sprawach aktualnych, ważnych i mniej ważnych, związanych z amerykańską profesjonalną i akademicką koszykówką.

Blog > Komentarze do wpisu
WAKACJE JESZCZE TRWAJĄ



Nie ma się co spodziewać wielkiej gry w pierwszych dniach sezonu. Nawet Chris Paul po zwycięstwie w Golden State siedział smutny w szatni. Nawet mimo 21 punktów i 11 asyst, Paul nie grał najlepiej, pudłując dwa rzuty w końcówce. Dzięki czemu Al Harrington mógł na 10 sekund przed końcem meczu wyrównać rzutem za trzy. Hornets wygrali grając nienajlepiej - to kolejny znak że weszli na wyższy poziom.

 Pojedynek Spurs i Suns był dla jednego z pewnością interesujący, bo 7 punktów to była największa przewaga któregokolwiek z zespołów. Ale był to też mecz słaby, gdzie mimo 50-procentowej skuteczności obydwu drużyn, zawodnicy pudłowali z prostych pozycji. Amare Stoudemire miał kilka świetnych akcji w końcówce i w zasadzie dzięki temu Suns wygrali ten mecz.

Lakers roznieśli Clippers, ale pierwsze 12 minut w wykonaniu Clips pokazało, że przyjście Barona Davisa wznosi tą drużyną na wyższy poziom. Davis w pojedynkę doprowadził do trzech strat Bryanta, dobrze obsługiwał Chrisa Kamana i nagle weszli rezerwowi Lakers i potem Clippers już nigdy nie odzyskali oddechu.

Houston Rockets męczyli się cholernie z Memphis Grizzlies. Miałem ten mecz cały czas na podglądzie (dobrze mieszkać z kobietą, która ma swój osobisty komputer) i muszę przyznać, że rzadko kiedy tam było warto spojrzeć. Pudła, pudła i jeszcze raz pudła. Jednak mimo tego, że w zasadzie tylko Rudy Gay stanowił jako takie zagrożenie (12pkt,12zb,2bloki->Marc Gasol twoim drugim centrem w Fantasy), to Rockets nie udało się odskoczyć przez cały mecz i dopiero trójka Rafera Alstona (widzieliście jak potem złożył ręcę w pacierz i dziękując spojrzał do góry? Zrobił to w imieniu całego zespołu) na 40sekund przed końcem zapewniła Rox zwycięstwo.

Choć Kobe Bryant pozwala swoim kolegom na oddawanie rzutów za niego, teraz gdy do zespołu przyszedł Andrew Bynum, to jednak wczoraj ewidentnie nie tyle, że się podpalił, ale w trzeciej kwarcie miał chyba z pięć czy sześć akcji, po których nie oddał piłki. Pewnie chciał się wstrzelić, bo pudłował wczoraj rzuty, które zwykle trafia. Jordan Farmar niedługo zostanie pierwszym graczem od lat, który zdobędzie triple-double z ławki. A teraz pytanie: kto był zawodnikiem, który dokonał tego ostatni?

czwartek, 30 października 2008, mac.kwiatkowski

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: HisAirness, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/30 17:29:06
Jedyne co mi przychodzi do głowy to Charlie Bell ale nie wiem czy on grał wtedy w S5 czy z ławy
(a zrobił 19 points, 13 assists and 10 rebounds)
-
Gość: marcin, *.olsztyn.mm.pl
2008/10/30 17:29:09
BOB Sura ??
-
2008/10/30 20:08:05
nie wiedziałem że do Lakers przyszedł Bynum...
-
Gość: Maciek Kwiatkowski, *.szczecin.mm.pl
2008/10/30 20:10:52
Twój szczęśliwy dzień
-
2008/10/31 12:55:25
raczej niekompetencja autora :|
-
Gość: Maciek Kwiatkowski, *.szczecin.mm.pl
2008/10/31 17:42:06
jestes jedynym ktoremu to przeszkadzało - wszyscy zrozumieli o co chodzi. warto się czepiać słów?:)