Maciej Kwiatkowski (e-basket.pl), Piotr Makulec (probasket.pl), Sebastian Hetman (Bunio) oraz Rafał Juć (Collegehoops.pl) to czterej koledzy po fachu lub ot tak po prostu, donoszący i piszący o sprawach aktualnych, ważnych i mniej ważnych, związanych z amerykańską profesjonalną i akademicką koszykówką.

wtorek, 28 kwietnia 2009
NCAA: PRZED DRAFTEM 2009...

 

Gerald Henderson (Duke) spróbuje swoich sił w czerwcowym Drafcie NBA. Zaliczający średnio 17 punktów na mecz Henderson nie zatrudnił jednak agenta, co pozwoli mu powrócić ewentualnie na czwarty rok studiów, a zarazem na czwarty sezon (senior year) u boku trenera Mike’a Krzyzewskiego. Henderson klasyfikowany jest według ekspertów w Top 15 Draftu.

Stephen Curry (Davidson) w końcu podjął decyzję dotyczącą występów na parkietach zawodowych. Najlepszy strzelec minionego sezonu (średnio 28,6 pkt.) zdecydował zgłosić swoje nazwisko na listę Draftu 2009 i zatrudnić agenta, co przekreśla jego szanse na powrót do Davidson. Według list „mock draft” filigranowy Curry plasuje się w pierwszej dziesiątce, ale czeka go z pewnością dużo pracy nad muskulaturą i atletyzmem, które w NBA na pozycji 1-2 są niezbędne. Stefanowi życzymy wszystkiego najlepszego.

Ty Lawson (North Carolina) i Wayne Ellington (North Carolina) również zdecydowali się na udział w Drafcie. Po zdobyciu mistrzostwa NCAA juniorzy z Północnej Karoliny zdecydowali się zakończyć swoje kariery uczelnianie i prawdopodobnie zatrudnią agentów przed 15 czerwca. Cichym faworytem może okazać się najlepszym rozgrywający ubiegłego sezonu - Ty Lawson (16,6 pkt., 6,6 ast.), który jak na razie plasuje się między 11 a 13 miejscem w rankingu według skautów NBA. Wayne Ellington (15,8 pkt., 41% za 3), znakomity strzelec z dystansu przypominający grą nieco Raya Allena plasuje się między 28 a 30 miejscem w pierwszej rundzie Draftu. Wszystko ładnie i pięknie, ale jak Tar Heels poradzą sobie w przyszłym sezonie bez Hansbrougha, Lawsona, Ellingtona i Greena? Trenera Roya Williamsa czeka pracowite lato…

POLECAM: Artykuł Andy'ego Katza na ESPN o dobrych i złych decyzjach przed Draftem 2009

http://sports.espn.go.com/ncb/columns/story?columnist=katz_andy&id=4104184

10:30, s.hetman , NCAA
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 20 kwietnia 2009
NCAA: WIEŚCI CIĄG DALSZY...

Greg Paulus, rozgrywający Duke Blue Devils rozważa opcję grania w drużynie footballu akademickiego - Michigan Wolverines. Paulus w szkole średniej grał w footballl na pozycji quarterbacka i załapał się do drużyny All-American. Oprócz tego został także wybrany najlepszym graczem roku (Gatorade National High School Player off the Year) oraz otrzymał footballowe stypendia od Miami i Notre Dame. Czwórka jego starszych braci grała w football na poziomie Dywizji I w NCAA. Obecnie jego młodszy brat Mike Paulus gra z powodzeniem na pozycji quarterbacka na Uniwersytecie North Carolina. Greg Paulus zdecydował się jednak na koszykarską karierę w Duke, która przez ostatnie dwa lata nie potoczyła się już tak kolorowo. Paulus w połowie kwietnia udzielił się również na treningu zawodowej drużyny NFL – Green Bay Packers, a parę dni później pojawił się na kampusie Wolverines. Pytany o formę i zdolności ofensywne na pozycji quarterbacka w Michigan odpowiedział: „Jest nieźle. Myślałem, że będzie gorzej. Najważniejsze, że trener Rodriguez jest zainteresowany moją osobą, zatem rozważam ewentualną grę dla Michigan”. Paulus mógłby rozegrać w sumie swój piąty sezon w NCAA, tym razem jako quarterback Michigan Wolverines i przystąpić do Draftu NFL w 2010 roku.

Rozgrywający, a zarazem lider uczelni Syracuse Jonny Flynn zatrudnił agenta i rozwiał wszelkie nadzieje fanów Orange na przyszły sezon. Flynn przystąpi do Draftu NBA po dwóch sezonach spędzonych na kampusie Cuse. W ubiegłym sezonie notował średnio 17 punktów i 7 asyst, a także doprowadził swój zespół do Finału Turnieju Konferencji Big East oraz do rundy Sweet 16 w głównym Tournamencie Dywizji I. Wśród ekspertów Flynn znajduje się w  Top 15 i ma spore szanse na wejście do Top 10, o ile wykaże się na pre-draftowych campach. Trener uczelni Syracuse Jim Boeheim nie panikuje z powodu utraty najlepszego gracza i dodaje: „Zrekrutowaliśmy rozgrywającego, ponieważ wiedzieliśmy, że Jonny może odejść i jesteśmy zadowoleni z tego, kogo pozyskaliśmy w tym roku”. A kim jest nowy rozgrywający? To Brandon Triche, gwiazda ze szkoły średniej stanu Nowy Jork i syn jednego z dawnych graczy Boeihema. Podobno ma godnie zastąpić Flynna, który w tym roku może być czarnym koniem Draftu 2009.

Willie Warren zostaje w Oklahomie. Warren oficjalnie ogłosił, a w zasadzie tylko potwierdził swoje słowa z początku kwietnia dotyczące jego dalszego pobytu na uczelni. W ubiegłym sezonie notował średnio prawie 15 punktów na mecz i trafił 67 trójek, a według ekspertów jego nazwisko mogłoby się znaleźć w pierwszej dziesiątce Draftu. Po odejściu Blake’a Griffina Willie Warren ma z miejsca stać się liderem Sooners w nadchodzącym sezonie. Jak będzie? Czas pokaże, a my życzymy wszystkim młodym zawodnikom jak najlepiej i powracamy wieczorem do NBA PlayOffs 2009!

17:20, s.hetman , NCAA
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 kwietnia 2009
NCAA: WIEŚCI CIĄG DALSZY...

Jak podają amerykańskie źródła apropo Draftu 2009 do Jeffa Teague’a z Wake Forest postanowił dołączyć sophomore James Johnson. Grający na pozycji skrzydłowego drugoroczniak w sezonie 2008/2009 notował średnio 15,8 pkt. i 8,5 zb. na mecz w barwach Wake. Wśród skautów zapowiadany jest w pierwszej 15tce Draftu. Ku zaskoczeniu niektórych ekspertów w Wake Forest zostaje Al-Farouq Aminu. Aminu postanowił powrócić na uczelnię, co według mnie zwiększy jego szanse w przyszłym sezonie tym bardziej, że odchodzi dwójka liderów Demon Deacons.

Wieści z Californii. Rozgrywający freshman uczelni UCLA Jrue Holiday planuje zgłosić się do Draftu, ale bez zatrudnienia agenta co pozwoli mu na ewentualny powrót w przyszłym sezonie na parkiet Bruins.

Również trójka graczy Syracuse postanowiła spróbować swoich sił w loterii czerwcowej. Jonny Flynn, Eric Devendorf i Paul Harris będą kolejnymi na liście kandydatów do Draftu 2009. Flynn zapowiedział od razu, że nie zatrudni agenta, aby móc powrócić na przyszły sezon do Syracuse. Stanowisko Devendorfa i Harrisa dotyczące agentów nie zostało jak na razie ogłoszone.

James Harden – gwiazdor uczelni Arizona State postanowił zatrudnić agenta i zgłosić się do Draftu 2009. Tym samym nie będzie mógł powrócić na parkiety NCAA. Szanse Hardena spadły nieco podczas Tournamentu, kiedy to zaliczył dwa słabe spotkania (kolejno przeciwko Temple i Syracuse). Ja bym jednak nie wychodził za daleko w przyszłość, ponieważ leworęczny Harden dysponuje świetnym kozłem, dynamiką i mądrą grą w końcówkach spotkań. Obok Sama Younga i Terrence’a Williamsa jest kluczowym kandydatem spośród graczy grających na pozycjach 2-3. Przed Turniejem był typowany nawet w Top 5 Draft 2009. Na dzień dzisiejszy typowany jest w Top 10 (między 6 a 8 pickiem).

Dzisiaj w Los Angeles Athletic Club zostanie wyłoniony zwycięzca John Wooden Award – czyli nagrody dla najlepszego gracza roku na parkietach NCAA w sezonie 2008/2009. Wśród finalistów znaleźli się Blake Griffin, DeJuan Blair i Tyler Hansbrough. Faworytem jest Griffin, który oprócz licznych nagród i powołania do składu All-American kilka dni temu otrzymał drugą prestiżową nagrodę po statuetce Woodena – Naismith Award 2008/2009.

 

Warto wspomnieć, że wyżej wymieniona trójka zgłosiła się do Draftu 2009 z tym, że tylko DeJuan Blair nie zdecydował się zatrudnić agenta, aby móc w razie niskich notowań powrócić na uczelnię z Pittsburgha.

11:57, s.hetman , NCAA
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 kwietnia 2009
NCAA: WIEŚCI, PLOTKI itd...

Po zdobyciu mistrzostwa NCAA przez North Carolina Tar Heels czas na wieści i plotki dotyczące NCAA.
 

 

Blake Griffin został uhonorowany tytułem Naismith Award, czyli tytułem dla najlepszego gracza NCAA w głosowaniu członków Atlanta Tip-Off Club i nie tylko. Fani wysyłali również swoje smsy, które stanowiły pewny procent głosów. Griffin jest pewniakiem do drugiej prestiżowej, a w zasadzie najbardziej wartościowej nagrody – John Wooden Award. Finalistami zostali obok Griffina DeJuan Blair (Pittsburgh) i Tyler Hansbrough (North Carolina), Zwycięzcę poznamy 10 kwietnia w Los Angeles Athletic Club.

Towarzystwo z Los Angeles ogłosiło także All-Amercian Team, czyli jedenastu najlepszych graczy minionego sezonu.

DeJuan Blair6-7FSo. Pittsburgh
Stephen Curry 6-3 GJr. Davidson
Blake Griffin6-10FSo.Oklahoma
Tyler Hansbrough 6-9FSr.North Carolina
Luke Harangody 6-8FJr.Notre Dame
James Harden6-5GSo. Arizona State
Gerald Henderson6-4G/FJr.Duke
Ty Lawson5-11GJr.North Carolina
Hasheem Thabeet7-3 CJr. Connecticut
Terrence Williams6-6FSr.Louisville
Sam Young6-6FSr. Pittsburgh
 

Wieści dotyczące Draftu 2009. Blake Griffin, Hasheem Thabeet, DeJuan Blair, Jodie Meeks i Chase Budinger wstępnie zapowiedzieli swój udział w Drafcie 2009. Griffin wydaje się być pewniakiem z numerem 1 więc na 100% zobaczymy go na tablicy. Nie gorzej stoi również Thabeet, który jeszcze nie zatrudnił agenta, ale zapowiadany jest w Top 5. DeJuan Blair raczej opuści Pittsburgh, Jodie Meeks będzie chciał sprawdzić swoje notowania, ale na 90% zostanie w Kentucky (tym bardziej, że posadę trenera dostał John Calipari). Z wyżej wymienionych Chase Budinger podpisał umowę z agentem, więc na pewno możemy go oczekiwać w czerwcu.

Ze świeżo upieczonych mistrzów na pewno do Draftu zgłosi się Tyler Hansbrough, dla którego był to ostatni sezon w Chapel Hill. Również Danny Green zakończył swój seniorski rok w Tar Heels. Deon Thompson, Wayne Ellington i Ty Lawson nie podjęli jeszcze decyzji. Teoretycznie został im jeszcze jeden rok gry na uczelni. Na przyszły rok w składzie Roya Williamsa na pewno zobaczymy Eda Davisa.

Gwiazdor uczelni Davidson, a zarazem najlepszy strzelec NCAA – Stephen Curry raczej nie przystąpi w tym roku do Draftu. Powód? Kontuzja na przełomie marca i słaby wynik uczelni Davidson. Analitycy przewidują kolejny rok w wykonaniu Curry’ego. W przyszłym roku będzie natomiast pauzował brat Stephena – Seth Curry, który zdecydował się zmienić uczelnię. Seth przejdzie tego lata z Liberty do Duke pod skrzydła Mike’a Krzyzewskiego i zgodnie z przepisami NCAA będzie pauzował przez jeden sezon.

14:52, s.hetman , NCAA
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 30 marca 2009
NCAA TOURNAMENT: ZNAMY UCZESTNIKÓW FINAL FOUR

Rozgrywki Elite Eight za Nami. W Final Four zobaczymy zatem następujące drużyny: Villanova, North Carolina, Connecticut, Michigan State.

Wczoraj niespodziewanie właśnie Ci ostatni pokonali faworyzowanych graczy Ricka Pitino. Cardinals w tym meczu nie byli tym samym zespołem. Presja na całym boisku nie była tak silna jak w innych meczach. Również pojawiły się problemy ze skutecznością – tylko 38% z gry. Po stronie Michigan nie brakowało skuteczności (46% z gry, w tym 8-16 za 3), ani walki na tablicach (wygrali zbiórkę 35-27). Niespodziewanie game-changerem okazał się środkowy Spartans - Goran Suton (19 pkt., 10 zb., 3-5 za 3). Dobre spotkanie rozegrał również Draymond Green (10 zbiórek). Kalin Lucas dorzucił 10 oczek, a rezerwowy Durrell Summers dodał 12 punktów.


Po stronie Cardinals robił co mógł Earl Clark (19 pkt.), ale nie miał wystarczającego wsparcia od partnerów. Zawiedli podstawowi punktujący Cardinals, mianowicie lider Terrence Williams (5 pkt., 1-7 z gry) i Samardo Samuels (0-6 z gry). Ostatecznie Michigan State wygrali 64-52 i zagrają w Final Four praktycznie u siebie (Detroit), więc możemy się spodziewać biało-zielonej hali i wsparcia ponad 15 tysięcy osób. Sukces Spartans jest na pewno dziełem znakomitego trenera Toma Izzo (mistrzostwo w 2000 roku), dla którego jest to już piąty udział w Final Four. Spartans spotkają się z silną ekipą Connecticut, która pokonała Missouri.


W finale regionu South North Carolina łatwo poradziła sobie  z Oklahomą 72-60. Kluczowym graczem Tar Heels okazał się Danny Green, który rzucił 18 punktów. Przez problemy z faulami długo na ławce siedział Tyler Hansbrough (8 pkt., 6 zb.), ale poczynania Blake’a Griffina w pierwszej połowie ograniczyli Ed Davis, Tyler Zeller i Deon Thompson (10 pkt.), którzy na zmianę rotowali się na pozycjach 4-5 i uprzykrzali życie liderowi Sooners podwajając, a czasami nawet potrajając Najlepszego Gracza Roku. Griffin rzucił 23 punkty i zebrał 16 piłek, ale walczył praktycznie w pojedynkę. 18 punktów dorzucił Willie Warren (6-16 z gry).

Zabójcze trójki Sooners, które okazały się dobitką dla graczy Syracuse w Sweet 16 wczoraj nie znalazły drogi do kosza (tylko 2-19 za 3), a co za tym idzie kompletnie nie mógł się odnaleźć Tony Crocker (2-8 z gry). North Carolina w tym spotkaniu udowodniła, że potrafi znakomicie bronić (15 strat Oklahomy) i wykorzystywać błędy rywali. Po raz kolejny muszę się zgodzić z Maćkiem, tym razem w przypadku dotyczącym najlepszego rozgrywającego w NCAA. Jest nim bez wątpienia Ty Lawson (sorry Johny Flynn), który wczoraj znakomicie dowodził szarszą Tar Heels (19 pkt., 5 ast, 5 zb., 3 przech.) grając nadal z bólem dużego palca stopy. Tar Heels wygrali swój setny mecz w historii Tournamentów NCAA i są na pierwszym miejscu pod względem ilości zwycięstw w Tournamentach. UNC w Final Four spotkają się z graczami Villanovy, którzy rzutem na taśmę pokonali Pittsburgh.


FINAL FOUR – 4.04 SOBOTA:
(1)CONNECTICUT – (2)MICHIGAN STATE
(1)NORTH CAROLINA – (3)VILLANOVA
12:17, s.hetman , NCAA
Link Komentarze (1) »
piątek, 27 marca 2009
NCAA TOURNAMENT: SWEET 16 - EAST REGION
W czwartkową noc na parkietach uniwersyteckich rozpoczęła się kolejna faza Tournamentu. Tak moi drodzy – to Sweet 16! 4 spotkania za Nami, znamy już finalistów Regionów East i West. Let's role!

SWEET 16 (CZWARTEK 26.03) – EAST REGION:
(1)PITTSBURGH PANTHERS – (4)XAVIER MUSKETEERS  60-55

Faworytami spotkania byli gracze z Pittsburgha, ale od początku wiadomo było, że Xavier to również dobrze broniąca drużyna, podobnie jak Pitt. Mecz rozpoczął się od 2 punktów zdobytych przez Sama Younga (19 pkt.). Gracze Xavier prowadzeni w pierwszej połowie przez B.J. Raymonda (15 pkt.) nie rezygnowali z twardej gry na deskach, co zaowocowało powstrzymaniem DeJuana Blaira (tylko 4 pkt. i 4 zb. w pierwszej połowie). Musketeers wygrali pierwszą część spotkania 37-29. W drugiej połowie do roboty wziął się DeJuan Blair (8 pkt., 13 zb w drugiej części meczu), który po niecelnych rzutach swoich kolegów umiejętnie zastawiał się pod atakowaną tablicą (8 zbiorek w ataku). Zawodnicy Pitt powoli odrabiali straty za sprawą dobrej gry Levance’a Filedsa (14 pkt., 6 ast.), który nakręcał ataki Panter. Po stronie Xavier do walki włączył się dynamiczny skrzydłowy Derrick Brown (14 pkt., 9 zb., 2 blk.) i na 2 minuty przed końcem spotkania Muszkieterowie prowadzili 54-52. Gdy na zegarze wybiła ostatnia minuta meczu piłka trafiła do ryzgrywającego Panthers – Levance’a Fieldsa, który po świetnym dryblingu rzucił za 3 punkty z przed nosa obrońcy Xavier, by wyprowadzić swój zespól na prowadzenie (55-54). Przy akcji zawodników Xavier fatalną stratę popełnił B.J. Raymond, a Fields zaliczając przy okazji przechwyt trafił pewnie z pod samego kosza. Dwie akcje Fieldsa zadecydowały o wygranej Pittsburgha 60-55. Był to niesamowity mecz, chyba najlepszy pod względem emocji jeśli chodzi o czwartkową noc. Pitt po raz pierwszy od 1974 roku znaleźli się wyżej niż w Sweet 16.


(2)DUKE BLUE DEVILS – (3)VILLANOVA WILDCATS  54-77

Na brak emocji mogli za to narzekać fani oglądający spotkanie Duke vs. Villanova. Po pierwszej połowie gracze z Philadelphii prowadzili 26-23 i wydawało się, że Duke podejmie jeszcze walkę. Niestety dla graczy Coacha K Wildcats zaskoczyli ich własną bronią – niesamowita obroną przez pełne 40 minut meczu. Niebieskie Diabły nie mogli w tym spotkaniu pochwalić się skutecznością - 16-60 z gry, 11 strat, 17-24 z wolnych. Szarżę Villanovy prowadził Scotty Reynolds (16 pkt.), a na tablicach świetnie radzili sobie Dante Cunnigham (14 pkt., 11 zb.) i Reggie Redding (11 pkt., 9 zb.). Koszykarze Duke nie mogli w tym spotkaniu polegać na swoich obwodowych liderach,  ponieważ John „Nadaję Się Do Tarcia Chrzanu” Shayer (13 pkt.) i Gerald Henderson (7 pkt.) trafili razem tylko 4 na 32 oddane rzuty z gry (w tym 3 na 15 za 3)!!! Duke po raz kolejny rozczarował nie tylko swoich kibiców, ale nawet tych, którzy ich po prostu nienawidzą. Bez dwóch zdań Nova z meczu na mecz w Tournamencie gra coraz lepszą defensywę, a co za tym idzie w Elite Eight spotkają się z Pittsburghiem. Tak więc czeka Nas kolejny świetny mecz drużyn reprezentujących konferencję Big East.


EAST REGION FINAL (ELITE EIGHT) - SOBOTA:
(1)PITTSBURGH – (3)VILLANOVA

SWEET 16 (CZWARTEK 26.03) – WEST REGION:
(1)CONNECTICUT HUSKIES – (5)PURDUE BOILERMAKERS  72-60

Gracze Purdue zaczęli ten pojedynek z mocnym podwajaniem, a nawet potrajaniem Hasheema Thabeeta. Ciasna gra i zastawienie w strefie podkoszowej pozwoliło graczom Purdue odrobić stratę z pierwszych pięciu minut spotkania (3-14 dla U-Conn.). W pierwszej połowie po stronie Boilermakers szalał Robbie Hummel (17 pkt., 15 w pierwszej połowie). Gracze Connectiuct za sprawą świetnej gry Craiga Austrie (17 pkt., 3-3 za 3) schodzili na przerwę prowadząc 30-25. W drugiej połowie podwajanie w strefie podkoszowej nie dało zbyt dużych rezultatów, a co za tym idzie szalał Hasheem Thabeet (15 pkt., 15 zb., 4blk.), a wspomagał go Stanley Robinson (10 pkt., 11 zb.). Słabe spotkanie po stronie Huskies rozegrał Jeff Adrien (3-13 z gry), który był na szczęście dla U-Conn wspierany przez A.J. Price’a (15 pkt., 7 ast.). Wśród walczących graczy Purdue walkę próbował nawiązać JaJuan Johnson (13 pkt., 7 zb.), ale ostatnie to gracze Connecticut wygrali 72-60 i zagrają w Elite Eight.


(2)MEMPHIS TIGERS – (3)MISSOURI TIGERS  91-102

Spotkanie dwóch Tygrysów było zaskoczeniem nie tylko dla mnie, ale wszystkich ekspertów obstawiających Memphis. Zdawałem sobie sprawę, że Mizzou grają walecznie i skutecznie, ale przecież to gracze Memphis mieli być po Louisville najlepszą broniącą drużyną w lidze. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 49-36 dla Missouri! W całym meczu pięciu graczy zdobyło więcej niż 10 punktów. Pod koszami nie do zatrzymania byli DeMarre Carroll (17 pkt., 6 zb. 6 ast.) i Leo Lyons (15 pkt., 12 zb.). Po stronie Memphis w drugiej części spotkania dwoił się i troił lider Tigers – Tyreke Evans (33 pkt.), który wspomagany był tylko Roberta Doziera (19 pkt., 16 zb.) i Antonio Andersona (18 pkt.). Roburt Sallie dorzucił z ławki 12 punktów, ale dobra gra Memphis w drugiej połowie nie wystarczyła do zatrzymania Missouri i J.T. Tillera (23 pkt.). Ostatnie Memphis dali sobie rzucić aż 102 punkty. Niesamowite Mizzou przechodzi do Elite Eight, gdzie zagra z Connecticut.


WEST REGION FINAL (ELITE EIGHT) – SOBOTA:
(1)CONNECTICUT – (3)MISSOURI
14:21, s.hetman , NCAA
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 23 marca 2009
NCAA TOURNAMENT: 2 RUNDA - DZIEŃ DRUGI

W niedzielę wszystkie drużyny zakończyły drugą rundę Tournamentu. W czwartek rusza Sweet 16, a ja dzisiaj pozwolę sobie zdać krótkie relacje z meczów Syracuse-Arizona State, Dayton-Kansas, USC-Michigan State i Arizona-Cleveland State.

 

 

2 RUNDA (NIEDZIELA 22.03) – SOUTH REGION:

(3)SYRACUSE ORANGE – (6)ARIZONA STATE SUN DEVILS 78:67

Owy mecz oglądałem fragmentami, ale w pierwszej połowie to gracze Cuse swoją mocną obroną strefową dyktowali tempo gry. Sporo fauli graczy Sun Devils dało bardzo ważne punkty Pomarańczowym (17-21 z wolnych). Kolejny raz nie mógł się odnaleźć James Harden (2-10 z gry, w tym 0-5 za 3). Gracz Arizony State nie dość, że pożegnał się z Turniejem to jeszcze obniżył swoje notowania na Draft 2009. Po stronie Syracuse w pierwszej połowie nieźle spisywał się Rick Jackson ( w sumie 13 pkt., 8 zb.). Druga połowa była pościgiem graczy Sun Devils, który prowadzili Ty Abbott (20 pkt.) i Rihards Kuksiks (20 pkt.). Dwójka obwodowych graczy Arizony State trafiła w sumie 12 trójek na 23 oddane! Na 6 minut przed końcem Syracuse prowadzili tylko 61-57, a rozpędzeni gracze Sun Devils trafiali raz za razem. Wtedy trójkę trafił zapomniany nieco Andy Rautins (17 pkt.) i Cuse wyszli na prowadzenie 64-57. 2 minuty później dwie trójki z rzędu trafił nie kto inny jak znienawidzony przez połowę koszykarskiego kraju Eric Devendorf (21 pkt., 5-11 za 3) i zrobiło się 70-59. Syracuse dograli z ponad 10cio punktowym prowadzeniem mecz do końca, więc w Sweet 16 spotkają się z mocną Oklahomą i Blakiem Griffinem.

 

EAST REGION:

 

(12)WISCONSIN - (4)XAVIER 49-60 

(8)OKLAHOMA STATE - (1)PITTSBURGH 76-84 

 

WEST REGION:

 

(6)MARQUETTE - (3)MISSOURI 79-83 

 


2 RUNDA (NIEDZIELA 22.03) – MIDWEST REGION:


(3)KANSAS JAYHAWKS – (11)DAYTON FLYERS 60:43

Gracze Dayton Flyers na długo zapamiętają występ dwójki liderów Jayhawks. Otóż Cole Aldrich i Sherron Collins praktycznie we dwójkę rozprawili się z ekipą Dayton, która miała być czarnym koniem, jak zeszłoroczna ekipa Davidson. Aldrich zaliczył triple-double w postaci 13 punktów, 20 zbiórek i 10 bloków! W tym sezonie takie cyfry wykręcił tylko Thabeet z U-Conn. Collins (25 pkt., 7 zb.) natomiast trafiał jak szalony (11 na 19 z gry) i Jayhawks na 7 minut przed końcem meczu zapewnili sobie zwycięstwo. W Sweet 16 zagrają z Michigan State, które po emocjonującej końcówce pokonało USC.


(2)MICHIGAN STATE SPARTANS – (10)USC TROJANS 74:70

Chyba najciekawsze sptokanie region Midwest. Gracze USC przegrywali przez większą cześć spotkania różnicą 1-2 oczek, by po seriach rzutów wychodzić na 2-3 punktowe prowadzenie. Mecz toczył się w tempie kosza, a ekipę USC trzymała trójka liderów osobach DeMara Derozana (18 pkt.), Dwighta Lewisa (19 pkt.) i Daniela Hacketta (13 pkt.). Zabrakło jednak siły podkoszowe, gdzie zawiódł nieco Taj Gibson (3 pkt.), który zszedł za faule 6 minut przed końcem spotkania. Po stronie MSU najlepszy mecz w karierze rozegrał Travis Walton (18 pkt., 8-13 z gry), który przy stanie remisowym trafiał bardzo ważne rzuty z półdystansu. Przy stanie 71-70 dla MSU DeMar Derozan przestrzelił ważną trójkę, a Hackett popełnił fatalną stratę i to gracze Michigan State po serii trafionych rzutów wolnych mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

(12)ARIZONA WILDCATS – (13)CLEVELAND STATE VIKINGS 71:57

Rozstawieni dopiero z numerem 12 gracze Arizona Wildcats juz po pierwszej połowie prowadzili 35-25 z pogromcą Wake Forest – ekipą Cleveland State. Szarżę Dzikich Kotów prowadzili trzej liderzy: Nic Wise (21 pkt., 8 ast.), Chase Budinger (15 pkt.) i Jordan Hill (16 pkt., 9 zb.). Do tercetu Arizony dołączył jeszcze Jamelle Horne, który rzucił 15 punktów. Po stronie Cleveland State dobrze zaprezentowali się Cedric Jackson (15 pkt.) i Norris Cole (17 pkt.). Spisująca się dobrze w Tournamencie drużyna Arizony w Sweet 16 trafia niestety na bardzo mocną ekipę Ricka Pitino – Louisville Cardinals, którzy męczyli się wczoraj z drużyną Sieny.

 

(9)SIENA - (1)LOUISVILLE 72-79

 

 

 


MECZE FAZY SWEET 16:

 

CZWARTEK:

 

00.00 (5)PURDUE - (1)CONNECTICUT

00.30 (4)XAVIER - (1)PITTSBURGH

02:30 (3)MISSOURI - (2)MEMPHIS

03:00 (3)VILLANOVA - (2)DUKE 

 

PIĄTEK:

 

00:00 (12)ARIZONA - (1)LOUISVILLE

00:30 (3)SYRACUSE - (2)OKLAHOMA

02:30 (3)KANSAS - (2)MICHIGAN STATE

03:00 (4)GONZAGA - (1)NORTH CAROLINA 

11:19, s.hetman , NCAA
Link Komentarze (1) »
sobota, 21 marca 2009
NCAA TOURNAMENT: EAST REGION - DZIEŃ DRUGI

W piątek na Wschodzie jedyną niespodzianką było (dla niektórych nie było) zwycięstwo Wisconsin nad Florida State. Pittsburgh przez ponad 30 minut męczył się z rosłymi graczami East Tennessee State, natomiast Oklahoma State w ostatnich sekundach zapewniła sobie awans wygrywając z Tennessee. Xavier gładko pokonał Portland State

1 RUNDA (PIĄTEK 20.03) – EAST REGION

(1)PITTSBURGH PANTHERS – (16)EAST TENNESSEE STATE BUCCANEERS  72:62

Niech nie zmyli Was 10-cio punktowa wygrana Pitt. Gracze ESTS przez 35 minut przegrywali tylko różnicą 2-3 oczek z faworytami całego regionu East. Ostatnie 5 minut to nieco lepsza gra ekipy z Pittsburgha i Sama Younga (14 pkt., 13 zb.), który nie mógł się odnaleźć przy niezłej defensywie graczy z East Tennessee. Grę podkoszową mimo wszystko zdominował DeJuan Blair (27 pkt., 16 zb), który radził sobie nawet z trójka rywali w strefie pomalowanej. Wśród atletycznych graczy East Tennessee nieźle spisywał się Kevin Tiggs (21 pkt., tylko 6-21 z gry, 8-12 z wolnych). Pantery po pierwszym meczu mogą odetchnąć z ulgą, ponieważ mogło dojść do niesamowitej niespodzianki w piątkowe popołudnie. Ekipa Pitt w drugiej rundzie zmierzy się z waleczną Oklahomą State.


 


(8)OKLAHOMA STATE COWBOYS – (9)TENNESSEE VOLUNTEERS  77:75

Przed spotkaniem myślałem, że radosna koszykówa Tennesse znowu weźmie górę I Ochotnicy spokojnie przejdą do drugiej rundy. Po pierwszej połowie to jednak Oklahoma State prowadziła 4 punktami (38-34), a gracze Bruce’a Pearla grali nadal swój happy basketball. Volunteers oddali w tym meczu aż 33 rzuty za 3 punkty (trafili 10), czasami bezmyślnie odpalając trójka za trójką. Fakt faktem owe trójki wpadały akurat przy stanie remisowym lub przy przewadze 2-3 oczek graczy ze stanu Oklahoma. Nie od zatrzymania w tym spotkaniu był jednak środkowy Cowboys Marshall Moses (16, pkt, 11 zb., 8-10 z gry), który rozegrał swoje najlepsze spotkanie w karierze. Na 9 sekund przed końcem przy stanie 75-74 Byron Eaton niesamowitą akcją „2+1”dał prowadzenie Kowbojom 77-75. Rzutem za 3 punkty równo z końcowa syreną wynik na korzyść Volunteers próbował zmienić Tyler Smith (21 pkt.), ale niestety piłka nie znalazła drogi do kosza, więc Oklahoma State w drugiej rundzie zagra z Pittsbughiem.


 


(5)FLORIDA STATE SEMINOLES – (12)WISCONSIN BADGERS  61:59 OT

Florida State przystępowała do tego meczu jako faworyt. Finaliści turnieju ACC mieli gładko przejść do drugiej rundy. Wisconsin znane z dobrej defensywy postawiło twarde warunki, a co za tym idzie 14 strat Florida State, gdzie wynik trzymał tylko Draft-Watch Toney Douglas (26 pkt., 8-16 z gry). Po stronie Badgers dobre spotkanie rozegrali Jason Bohannon (16 pkt.), Marcus Landry (brat Carla z Houston Rockets, 10 pkt.) oraz Trevon Hughes (10 pkt.). W dogrywce na minutę przed końcem przy stanie remisowym gracze Wisconsin nie upilnowali Douglasa, który trafił ważną trojkę dla Florida State (59-56). Jordan Taylor doprowadził do stanu 58-59. Ostatnie 15 sekund to fatalne zagrania Douglasa, który najpierw przestrzelił rzut za 3 mimo prowadzenia, a potem faulował Trevona Hughesa przy akcji „2+1”, który wykorzystał rzut wolny i ustalił wynik na 61-59 dla Wisconsin, które zagra w drugiej rundzie z Xavier.

(4)XAVIER MUSKETEERS– (13)PORTLAND STATE VIKINGS  77:59

Faworyzowani Muszkieterowie bez trudu ograli niżej notowanych Portland State. Jackson, Brown i Raymond rzucili po 13 punktów, a 14 oczek dorzucił C.J.Anderson. Xavier ustalił wynik już w 10 minucie drugiej połowy, kiedy prowadzili z Portland State 61-45. Wśród pokonanych dobrze zaprezentował się Jamie Jones (16 pkt., 5 zb., 2 blk.). Xavier w drugiej rundzie zagra z Wisconsin.

MECZE DRUGIEJ RUNDY EAST REGION (sobota, niedziela):

(1)Pittsburgh – (8)Oklahoma State
(2)Duke – (7)Texas
(3)Villanova – (6)UCLA
(4)Xavier – (12)Wisconsin
12:14, s.hetman , NCAA
Link Dodaj komentarz »
NCAA TOURNAMENT: WEST REGION - DZIEŃ DRUGI

Spotkania pierwszej rundy zakończyli gracze z regionu zachodniego. Na dzikim zachodzie Marquette z odrobiną szczęścia poradzili sobie z Utah State, a gracze Missouri nie dali szans graczom Cornell.

1 RUNDA (PIĄTEK 20.03) – WEST REGION

(3)MISSOURI TIGERS – (14)CORNELL BIG RED  78:59

Po pierwszej części spotkania myślałem, że filigranowi gracze Cornell (przypominający trochę amatorów bilarda, ewentualnie członków bractwa Gama-Beta) zdołają sprawić niespodziankę w Boise. Drugą część spoktania Missouri wygrali różnicą aż 15 punktów dzięki dobrej grze Leo Lyonsa (23 pkt., 10 zb.) i DeMarre Carrolla (13 pkt., 7 zb., 5 ast.). Przyznam się, że widziałem tylko pierwszą połowę, więc dodam jeszcze, że wśród Cornell walkę nawiązywali tylko Ryan Wittman (18 pkt.), Alex Tyler (13 pkt.) i Jeff Foote (12 pkt., 10 zb.). Missouri zagra w drugiej rundzie z Marquette, więc możemy się spodziewać niezłej konfrontacji.


 


(6)MARQUETTE GOLDEN EAGLES – (11)UTAH STATE AGGIES  58:57

Po 15 minutach pierwszej połowy Złote Orły prowadziły już 23-9. Dobra gra Lazara Haywarda (26 pkt., 8 zb.) nie pozwalała graczom Utah St. Nawiązać jakiejkolwiek walki. Po stronie Marquette zawodził nieco Jerel McNeal (3-10 z gry), ale Wesley Matthews nieźle radził sobie pod koszem rywali (11 pkt., 8 zb.). W drugiej połowie gracze Utah State zdobyli 10 punktów z rzędu zmniejszając straty do jednego punktu. Świetnie spisywał się Tai Wesley (15 pkt.) i Jared Quayle (18 pkt., 8 zb., 4-8 za 3), którzy przez ostatnią minutę meczu siedzieli na ławce z powodu wykorzystania limitu fauli. Przy stanie 52-51 dla Marquette nieskuteczny przez cały mecz McNeal popisał się znakomitym wejściem dając prowadzenie 54-51. Faulowany Maurice Acker trafił 2 rzuty wolne i zrobiło się 56-51. 30 sekund rpzed końcem Pooh Williams trafił trójkę dającą jeszcze nadzieje koszykarzom Utah State. Przy stanie 56-54 faulowany został McNeal i wykorzystał tylko jeden rzut wolny. Gary Wilkinson stał przed szansą wyrównania wyniku, ale przestrzelił szaloną trójkę z konta 45 stopni. Faulowany został Hayward i wykorzystał jeden rzut wolny dając Marquette prowadzenie 58-54. W ostatniej sekundzie spotkania rzut za 3 trafił Jaxon Myaer doprowadzając do stanu 58-57. Ostatni celny rzut pozostawił tylko gorycz w sercach kibiców jak i koszykarzy z drużyny Utah State. Marquette z odrobiną szczęścia przechodzi do drugiej rundy, gdzie spotka się z twardą ekipą Missouri.


 


MECZE DRUGIEJ RUNDY WEST REGION (sobota, niedziela):

(1)Connecticut – (9)Texas A&M
(2)Memphis – (10)Maryland
(3)Missouri – (6)Marquette
(4)Washington – (5)Purdue
10:10, s.hetman , NCAA
Link Dodaj komentarz »
NCAA TOURNAMENT: SOUTH REGION - DZIEŃ DRUGI

Ostatnie dwa mecze pierwszej rundy regionu południowego nie przyniosły niespodzianek. Pewnie zwyciężyli gracze Syracuse, a Arizona State zapewniła sobie zwycięstwo w końcowych minutach spotkania.

1 RUNDA (PIĄTEK 20.03) – SOUTH REGION

(3)SYRACUSE ORANGE – (14)STEPHEN F. AUSTIN LUMBERJACKS  59:44

Popularni Pomarańczowi już w pierwszej połowie zapewnili sobie zwycięstwo wygrywając ową cześć spotkania 38-22. Johny Flynn rzucił 16 punktów i rozdał 7 asyst przy niestety 7 stratach. Po graczach Syracuse nie było widać zmęczenia wyczerpującym w ich wypadku turnieju Big East, ale chwileczke? Mieli tydzień przerwy więc mój „czarny koń” miał czas na odpoczynek. W drugiej połowie SF Austin rzucili 22 punkty przy 21 Syracuse. Wyróżniał się jedynie środkowy Benson Akpan (12 pkt., 10 zb.), który próbował nawiązać walkę z podkoszowymi Cuse w osobach Arinze Onuaku (12 pkt., 7 zb, 2 blk.) i Ricka Jakcksona (12-10-5). Paul Harris dorzucił 16 zbiórek, a Eric Devendorf 10 oczek. Syracuse w drugiej rundzie spotka się z Arizoną State, więc czeka Nas kolejny ciekawy mecz w kolejce sobotnio-niedzielnej. Jak powiedział Jim Boihem (trener Cuse): „Nie ważne iloma punktami wygrywasz mecz, ważne żeby przejść do następnej rundy i o to tak naprawdę w tym wszystkim chodzi”. Szykujmy się na 40 minut obrony strefowej.



(6)ARIZONA STATE SUN DEVILS – (11)TEMPLE OWLS  66:57

Przed meczem nie byłem pewien co do formy Słonecznych Diabłów. Pop pierwszej połowie Arizona State prowadziła 35-26 i nic nie wskazywało na emocje w tym spotkaniu. James Harden rozgrywał jedno z najsłabszych spotkań w sezonie (2 pkt. do przerwy). W drugiej połowie gracze Temple za sprawą Dionte Christmasa (29 pkt.) zaczęli odrabiać straty i na około 10 minut przed końcem meczu wynik oscylował w granicach remisu. Po stronie Sun Devils dobre zawody rozgrywał Jeff Pendergraph (22 pkt., 7 zb), a wtórował mu Derek Glasser (22 pkt., 4-5 za 3). Na około 4 minuty przed końcem przy stanie 52-49 Harden zdobył 7 punktów z rzędu wyprowadzając Sun Devils na prowadzenie 59-53, którego nie oddali do końca. W drugiej rundzie gracze Arizony State zagrają z Syracuse.
 


MECZE DRUGIEJ RUNDY SOUTH REGION (sobota, niedziela):

(1)North Carolina – (8)LSU
(2)Oklahoma – (10)Michigan
(3)Syracuse – (6)Arizona State
(4)Gonzaga – (12)Western Kentucky
09:36, s.hetman , NCAA
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5